poniedziałek, 10 lutego 2014

Saneczki z kosteczki

Ach, na samą myśl o naszym odkryciu serce wyrywa się z piersi! To niewiarygodne, że prawie pół wieku przeleżały w magazynie i nikt nie zorientował się do czego były używane. Przekazano je nam w 1967 r. wraz z innymi muzealiami przyrodniczymi z Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu. A mowa tu o dwóch kościach o nr inw. MŚO/P/8835 (pod tym samym numerem zarejestrowano także cztery inne kości długie), oznaczonych przez nas, jako lewe kości promieniowe (radius) konia, które wpadły nam w ręce w ubiegłym tygodniu w trakcie porządkowania kolekcji osteologicznej. Kości jak kości, ale na pierwszy rzut oka od razu widać w nich rękę człowieka, która po jednej stronie wygładziła ich trzony, a po drugiej poniżej nasad wydrążyła duże otwory. Hm, tylko po co? Pierwsza myśl, jak przyszła nam do głowy to kościane łyżwy, o których wielokrotnie już słyszeliśmy. Tym jednak wydłubywano otwory na wylot po bocznych stronach kości, przez które przewlekano rzemienie służące do mocowanie kościanych płóz do obuwia. Byliśmy jednak całkiem blisko. W podręczniku do archeozoologii autorstwa Alicji Lasoty-Moskalewskiej (1997) przeczytaliśmy, że tak obrobione przez człowieka kości wykorzystywano kilkaset lat temu, jako płozy do sanek. Robiono je zwykle z kości śródręcza i śródstopia lub promieniowych bydła i koni. Obróbka polegała na zestruganiu i wygładzeniu powierzchni czołowej kości, a następnie wycięciu dwóch otworów na powierzchni tylnej (grzbietowej). W otwory te wbijano podpórki podtrzymujące blat (siedzisko) sanek. Jeżdżono na nich odbijając się kijkami. W karcie zabytku wypełnionej 18.10.1967 nic nie wspomniano o charakterystycznym wygładzeniu i otworach na dwóch kościach, a więc nikt nie zorientował się, że mogły służyć jako kościane płozy sanek. Szkoda, że nie wiemy kiedy i przez kogo te ciekawe kosteczki zostały znalezione. Wiemy tylko tyle, że zostały wykopane w okolicach Brzegu. Oj, gdyby brzescy muzealnicy wiedzieli, jaki skarb posiadają, to zapewne kościane płozy nie trafiłby do naszej kolekcji.

kości promieniowe konia z wydrążonymi otworami na podpórki siedziska sanek, fot. M. Wolny
kości z wygładzonymi powierzchniami czołowymi, fot. M. Wolny
wyraźnie widoczna wygładzona powierzchnia czołowa kości służąca do ślizgania, fot. M. Wolny
różne typy sanek nowożytnych z płozami zrobionymi z kości: a - sanki z Bośni, b - sanki z Bawarii (Lasota-Moskalewska 1997)
sposób przymocowania płóz do deski sanek (nowożytne sanki z Salzburga) (Lasota-Moskalewska 1997)
sposób poruszania się na sankach z płozami kościanymi (Lasota-Moskalewska 1997)


6 komentarzy:

  1. Rewelka!!! Kiedyś na wystawie w muzeum (nie pamiętam gdzie to było) widziałem łyżwy wykonane z kości jakiegoś zwierzaka. O sankach z kostek jeszcze nie słyszałem. Fajny post! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite........ile tu ciekawych i odkrywczych rzeczy się dowiadujemy !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohydne, ale też ciekawe :) Nie da się przeprowadzić szczegółowych badań, by ocenić wiek tych kości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się ale jak w przypadku wszelkich badań są one kosztowne, a muzeum w obecnym czasie nie ma pieniędzy prawie na nic...

      Usuń
    2. A co do tego, że ohydne... wszystko zależy do spojrzenia na te sprawy... ohydne mogą się wydawać płozy z kosteczek konia? A co z biżuterią z kości słoniowej? ;-) A to przecież dokładnie to samo...

      Usuń
    3. Ma się rozumieć, panowie, że wszystko zależy od spojrzenia na te sprawy :)
      A biżuteria z kości słoniowej też nie w moim guście.

      Usuń