sobota, 16 sierpnia 2014

Nasze pierwsze spotkanie ze straszką syberyjską Sympecma paedisca

straszka syberyjska, fot. M. Wolny
Od początku naszych badań nad ważkami w woj. opolskim intensywnie poszukujemy straszki syberyjskiej Sympecma paedisca. Niestety jak do tej pory nie udało nam się obserwować tego gatunku na Opolszczyźnie. Pierwszy raz zresztą, gatunek ten był w województwie odnotowany całkiem niedawno (Buczyński i in. 2013). Wykazany był na podstawie jednej larwy wyłowionej na terenie kopalni w Górażdżach. Sraszka syberyjska jest jednym z dwóch gatunków rodzaju Sympecma, które występują na obszarze kraju. Oba mają ciekawy cykl rozwojowy, całkiem odmienny od pozostałych przedstawicieli krajowej odonatofauny. Rozwój larwalny europejskich gatunków ważek może zamykać się w jednym sezonie lub trwać nawet kilka lat, ale we wszystkich przypadkach imagines pojawiają się od wiosny do jesieni, zimę natomiast spędzają wyłącznie w postaci larwalnej. U obu gatunków straszek natomiast, larwy wylęgają się z jaj złożonych wczesną wiosną i po linieniu imaginalnym, mniej więcej od początku lipca pojawia się stadium dojrzałe. Ważki po uzyskaniu zdolności do lotu i wybarwieniu się najczęściej opuszczają zbiorniki wodne. W postaci dojrzałej właśnie gatunki te spędzają okres spoczynku zimowego. Możemy je wtedy obserwować w miejscach znacznie oddalonych od wszelkich zbiorników wodnych – śródleśnych polanach, łąkach czy nieużytkach. Zimują siedząc wśród roślinności zielnej, na tle której, za sprawą swojego kryptycznego ubarwienia są zupełnie niewidoczne. W efekcie tego specyficznego cyklu rozwojowego straszki są pierwszymi gatunkami ważek, które możemy obserwować wczesną wiosną, a nawet w środku zimy podczas hibernacji. Nad zbiornikami wodnymi pojawiają się już podczas pierwszych słonecznych dni, gdzie dochodzi do łączenia się w tandemy, kopulacji i składania jaj. Cykl rozwojowy zamyka się, a osobniki imaginalne żyją jeszcze mniej więcej do połowy czerwca. Straszka pospolita zamieszkuje całą Polskę, stając się wyraźnie mniej liczna w północno-wschodniej części kraju, straszka syberyjska natomiast najliczniejsza jest na północy i wschodzie, praktycznie nie jest notowana w południowo-zachodniej części kraju (Bernard i in. 2009). W województwie dolnośląskim stwierdzona była tylko w Dolinie Baryczy - UTM: XT41 i XT71 (Bernard i in. 2009, Jarzembowski i Matraj 2014) i w okolicach Skoroszowa - UTM: XS59 (Smolis i in. 2012). W województwie opolskim, mimo poszukiwań nam nie udało się jej jeszcze obserwować (choć jak pisaliśmy powyżej została już tu stwierdzona), w woj. śląskim notowana jest na pojedynczych stanowiskach (Miszta 2010). W Polsce objęta jest ochroną. Dwa samce i dwie samice tego gatunku udało nam się wypatrzeć 9 sierpnia obok 62 osobników straszki pospolitej nad stawami hodowlanymi koło miejscowości Nowa Wieś Goszczańska na obszarze Parku Krajobrazowego „Dolina Baryczy” (UTM: XT70, 51°26′16,4″N, 17°27′45,8″E). Gatunek ten z tego kwadratu UTM nie był jeszcze podawany.

ubarwienie obu gatunków straszek latem i jesienią jest beżowopiaskowe, ciemne pasy na górnej powierzchni tułowia i odwłoka są błyszcząco zielone, z czasem ubarwienie ciemnieje i matowieje, górna część oczu na wiosnę staje się niebieska; u widocznej na zdjęciu samicy straszki syberyjskiej Sympecma paedisca górny pas na tułowiu jest szerszy od dolnego, a na jego dolnej krawędzi znajduje się trójkątny lub kwadratowy ząbek, dolny pas jest znacznie węższy, pofalowany, a czasem nawet przerwany, fot. P. Zabłocki
samica straszki syberyjskiej, fot. P. Zabłocki
samiec straszki syberyjskiej, fot. M. Wolny
oba pasy na tułowiu u straszki pospolitej Sympecma fusca są podobnej szerokości o niemal prostych krawędziach, fot. M. Wolny
samiec straszki pospolitej, fot. M. Wolny

Literatura
Bernard R., Buczyński P., Tończyk G., Wendzonka J. 2009. Atlas rozmieszczenia ważek (Odonata) w Polsce. Bogucki Wydawnictwo Naukowe, Poznań, ss. 256.

Buczyński P., Brożonowicz A., Czerniawska-Kusza I. 2013. A disjunctive site of Sympecma paedisca (Brau.) (Odonata: Lestidae) in Opole Silesia (south-western Poland). Čas. Slez. Muz. Opava (A), 62: 45–50.
Jarzembowski P., Matraj M. 2014. Pierwsze stwierdzenia chronionego gatunku ważki (Odonata) – Sympecma paedisca (Brauer, 1877) w województwie dolnośląskim. Wiad. Entomol. 33 (1): 68–79.
Miszta A. 2010. Czerwona lista ważek województwa śląskiego – stan na rok 2010. Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska, Katowice, ss. 40.
Smolis A., Kadej M., Bena W., Malkiewicz A., Zając K., Mańkowska-Jurek D., Rąpała R. 2012. Nowe dane o rozsiedleniu ważek (Insecta: Odonata) na Śląsku. Przyroda Sudetów, 15: 57–66.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Szablak zwyczajny Sympetrum vulgatum

Dokumentację fotograficzną gatunku wykonano 09.08.2014 w Parku Krajobrazowym „Dolina Baryczy” na Dolnym Śląsku.

szablak zwyczajny Sympetrum vulgatum - juvenilny samiec, fot. M. Wolny
juvenilny samiec, fot. M. Wolny
dojrzały samiec, fot. M. Wolny
dojrzały samiec, fot. M. Wolny
dojrzały samiec, fot. M. Wolny
dojrzała samica, fot. M. Wolny

wtorek, 12 sierpnia 2014

Morderstwo nad zbiornikiem "Malina"

W ubiegły piątek, tj. 8 sierpnia 2014 roku, podczas kontroli ważek na zbiornikach powyrobiskowych w Opolu - Malinie byliśmy świadkami dramatu, jaki rozegrał się w życiu pewnego osobnika tężnicy wytwornej Ischnura elegans. Ta maleńka ważka na naszych oczach została brutalnie zaatakowana i zamordowana przez drapieżną muchówkę z rodziny łowikowatych Asilidae. Całe zdarzenie, które było nam dane obserwować tylko przez króciutką chwilę (kilkanaście, a może kilkadziesiąt sekund), udokumentowaliśmy na fotografiach. Kiedy "bandyta" zorientował się, że w pobliżu miejsca zbrodni znajdują się gapie, natychmiast odleciał zabierając ciało swojej ofiary.
Łowikowate, liczące w Polsce ok. 80 gatunków, polują zwykle z zasadzki. Na swoją przyszłą zdobycz, którą najczęściej jest jakiś owad (tylko raz widzieliśmy, jak łowik złapał pająka), czyhają gdzieś w ukryciu, a gdy ta znajdzie się w zasięgu ich doskonałego wzroku, błyskawicznie się na nią rzucają i chwytają przy pomocy długich, owłosionych odnóży. Niemalże w tej samej chwili oprawca godzi swoją ofiarę ostrym "narzędziem zbrodni" w postaci twardej kłujki, służącej najpierw do aplikacji śliny z substancją paraliżującą, a następnie do wysysania płynów ustrojowych nieszczęśnika... 

łowik i jego zdobycz - tężnica wytworna; na zdjęciu widać jak "killer"  przebija kłujką tułów swojej ofiary i wysysa jej hemolimfę, fot. M. Wolny
a z ważki powoli uchodzi życie..., fot. M. Wolny

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Świtezianka błyszcząca Calopteryx splendens

Świtezianka błyszcząca Calopteryx splendens jest jednym z piękniejszych i najbardziej zauważalnych gatunków ważek związanych z wodami płynącymi. Jak podają autorzy Atlasu rozmieszczenia ważek (Odonata) w Polsce: „Liczne obserwacje nad wodami stojącymi są w większości rezultatem dużych skłonności dyspersyjnych gatunku. W rzeczywistości rozwija się w nich tylko wtedy, gdy są wyraźnie przepływowe, i tylko w pobliżu cieku (…)”. Dokładnie w takim właśnie siedlisku obserwowaliśmy świtezianki błyszczące, na jednym ze zbiorników wodnych piaskowni nieopodal Kosorowic na Opolszczyźnie (UTM: BB80; 07.08.2014). Początkowo uznaliśmy, że obecność w tym miejscu kilkunastu osobników obu płci jest czysto przypadkowa i wynika z bezpośredniego sąsiedztwa cieku. Jednak liczne, obserwowane przez nas zachowania rozrodcze mogą wskazywać, że zbiornik ten, który stale zasilany jest świeżą wodą, mógł posłużyć za miejsce rozwoju larw.

samiec świtezianki błyszczącej w pełnej krasie - jego ciało jest niebieskozielono matalicznie błyszczące, a na skrzydłach znajdują się niebieskoczarne lśniące przepaski, fot. M. Wolny
samiec pilnujący swego rewiru, fot. M. Wolny
samce siadają w eksponowanych miejscach; na liściu pod świtezianką znajduje się wylinka szablaka późnego Sympetrum striolatum, fot. M. Wolny
dwa samce w oczekiwaniu na samice, fot. M. Wolny
a w ich pobliżu jeszcze jeden..., fot. M. Wolny
samce co jakiś czas rozkładają skrzydła "błyskając" ciemnymi plamami, starając się zwrócić uwagę samic, fot. M. Wolny
siadają na roślinności i pływających po wodzie gałęziach, fot. M. Wolny
samice mają ciało z zielonym lub miedzianym połyskiem, a ich skrzydła pozbawione są plam, fot. M. Wolny
samice przesiadują na roślinności i przyglądają się "tanecznym"popisom samców, fot. M. Wolny
może i tej się któryś spodoba...;-), fot. M. Wolny

piątek, 8 sierpnia 2014

Oczobarwnica mniejsza Erythromma viridulum - kolejny gatunek w ważkowym Eldorado

Jakiś czas temu pisaliśmy o niezwykłym miejscu do obserwacji ważek na mapie Opolszczyzny – Piaskownia koło Grabówki - ważkowe ELDORADO. Stwierdziliśmy w nim do tej pory 38 gatunków z tej grupy owadów. Po opublikowaniu tegoż tekstu zastanawialiśmy się, czy to niezwykłe siedlisko kryje jeszcze coś do odkrycia. I oto jest! Nasza ostatnia wizyta w piaskowni zaowocowała kolejnym, już 39, gatunkiem ważki na tym terenie! Podczas eksploracji jednego ze zbiorników wodnych, na unoszących się na powierzchni roślinach, ujrzeliśmy kilkanaście samców oczobarwnicy mniejszej Erythromma viridulum, strzegących zaciekle swych małych terytoriów przed konkurentami...

oczobarwnica mniejsza różni się od oczobarwnicy większej nieco delikatniejszą budową, obecnością przerwanych pasów na przedniej powierzchni tułowia oraz szczegółami rysunku na tylnych segmentach odwłoka - na 10 segmencie od góry widoczna jest plama w kształcie litery "x", a 8 segment posiada dodatkowo niebieskie plamy na bocznych jego powierzchniach, fot. M. Wolny
oczywiście jak gatunek pokrewny ma piękne czerwone oczy, fot. M.Wolny
na zdjęciu widać, jak samiec zwinnie utrzymuje się na zanurzonych w wodzie roślinach, fot. M. Wolny
ważki te najchętniej zasiedlają zbiorniki wodne z bogatą roślinnością zanurzoną - szczególnie upodobały sobie rogatki Ceratophyllum i wywłóczniki Myriophyllum; często przesiadują na liściach rdestnicy pływającej Potamogeton natans, fot. M. Wolny
samce na powierzchni zbiorników wodnych zajmują małe terytoria, których bronią przed konkurentami, wyczekując przelatujących w pobliżu samic; widać nartnik Gerris sp. mu nie przeszkadza..., fot. M. Wolny
ale na zaloty z tą samiczką będą musiały jeszcze trochę poczekać ;-) - na zdjęciu osobnik teneralny, który dopiero co opuścił wylinkę i nie nabrał jeszcze kolorów, fot. M. Wolny