poniedziałek, 4 października 2021

L jak... lis, lelek, lodówka

W naszym Eksponatowym abecadle nadszedł czas na kolejną literę jaką jest L. Wybraliśmy do tego artykułu trzy gatunki, które jednocześnie posiadamy w swoich zbiorach, są to: lis, lelek i lodówka.

Lis rudy Vulpes vulpes

Rudy ojciec, rudy dziadek,
Rudy ogon - to mój spadek,
A ja jestem rudy lis.
Ruszaj stąd, bo będę gryzł.

W ten sposób lisa opisał znany młodszym i starszym Czytelnikom Jan Brzechwa. Czy lis zawsze jest rudy i czy zawsze gryzie? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania i przybliżyć nieco charakterystykę tego pospolitego drapieżnika. Lis należy do rodziny psowatych, oprócz naszego kontynentu jest to gatunek szeroko rozpowszechniony. Można go spotkać w Azji, Ameryce Północnej, północnej Afryce, Australii. Charakterystyczne dla lisa rudego jest jego rude futro. Kolor ten przeważa, jednak nie na całym ciele. Końce uszu, ogona oraz łapy są czarne. Białą barwę za to znajdziemy pod pyskiem, na podgardlu i na spodzie ciała. Mimo, że wszyscy kojarzą lisa z opisaną powyżej charakterystyką, występuje wiele wariantów kolorystycznych, które spowodowane są malanizmem (zwiększoną zawartością melaniny w skórze) lub albinizmem. Stąd wśród lisów możemy obserwować sierść w kolorze szarym, czarno-brązowym, srebrnym czy bursztynowym. Lisa każdy rozpoznaje po podłużnym pokroju ciała, jego długość może osiągać ok. 90 cm. Wrażenia dopełnia kita, czyli lisi ogon, który może mieć długość 50 cm. Dodatkowo lis ma stosunkowo krótkie nogi, co powoduje, że jego wysokość nie przekracza 35 cm. Waży też niewiele, osiągając ok. 10 kg. Możliwe, że to umożliwia lisom wykonywanie zadziwiających skoków wzwyż, podczas których potrafią osiągnąć pułap 2 m. Są też doskonałymi pływakami. Oprócz zdolności skocznych i pływackich, lisy charakteryzują się bardzo dobrym słuchem, potrafią usłyszeć piszczenie myszy z odległości aż 100 m. Lisy są uzdolnione wokalnie, wydają około 40 różnych odgłosów. Dla przykładu dźwiękami kontaktowymi lisów są szczeknięcia, natomiast w czasie powitania jest to długi, wysoki dźwięk o charakterze skomlenia. Te zwierzęta śpią 8-9 godzin na dobę, a gdy nie śpią zajmują się m.in. polowaniem. Lisy głównie żywią się gryzoniami, ptakami i ich jajami, płazami (głównie żabami) oraz jaszczurkami. Jeśli mają okazję nie pogardzą również znalezioną padliną. Są wszystkożerne, w niektórych rejonach, podczas pory jesiennej lisy często konsumują owoce, które stanowią czasem nawet 100% ich diety. Lisy są wyposażone w wibrysy na pysku oraz łapach, które wspomagają im poruszanie się w terenie.

Wracając do wiersza Jana Brzechwy, a właściwie jego ostatniego wersu, dzikie zdrowe lisy stronią od ludzi i uciekają. Jednak może się zdarzyć, że zapadną na wściekliznę, a przez to zrobią się niebezpieczne. By zapobiec rozprzestrzenianiu się tej choroby, dla lisów wykłada się specjalne szczepionki. Czym charakteryzuje się „wściekłe” zwierzę? Głównym objawem jest utrata lęku oraz agresja prowadząca do ataków na zwierzęta hodowlane i czasem nawet na ludzi.

Lisy od dawna są obiektem polowań, głównie dla ich futer. Obecnie w naszym kraju można na nie polować, ale tylko w odpowiednim okresie. Natomiast w okresie ochronnym tylko w rejonach ochrony głuszca oraz miejscach, w których introdukowano bażanty i kuropatwy. 
 
Eksponat lisa rudego Vulpes vulpes
Eksponat lisa rudego Vulpes Vulpes

Lelek Caprimulgus europaeus

Lelek to ptak, o istnieniu którego mało kto wie, a jeszcze mniej jest szczęśliwców, którzy mieli możliwość go zobaczyć. Pomimo, wielkości porównywalnej do gołębia, jego wybitnie maskujące ubarwienie sprawia, że jest praktycznie niedostrzegalny. Podłużne ciało, długie skrzydła i ogon, sprawiają, że podczas lotu można go pomylić z pustułką Falco tinnunculus. Jego upierzenie składa się z kresek i plamek w kolorach czarnym, szarym i brunatnym. To zestawienie deseni i kolorystyki sprawia, że lelek idealnie zlewa się z barwą pni i konarów drzew. W trakcie odpoczynku siada na gałęziach, jednak jego krótkie i słabe palce nie pozwalają jej objąć i dać stabilnego oparcia. Lelek nie siada zatem w poprzek gałęzi, jak to przyzwyczailiśmy się oglądać u innych ptaków, tylko wzdłuż, całkowicie wtedy upodabniając się do gałęzi drzewa. Bardzo trudno rozróżnić płeć, jedynym znakiem rozpoznawczym samców są białe plamy na końcach skrzydeł i zewnętrznych sterówkach, widoczne jedynie w trakcie lotu. Dodatkowym utrudnieniem dla obserwatora, jest tryb życia lelka. To bardzo skryty ptak, aktywny jedynie po zmierzchu. Można go spotkać na całym nizinnym obszarze naszego kraju, jednak jego obecność jest uzależniona od występowania siedlisk przez niego preferowanych. Zamieszkuje bory suche i mieszane, występuje w pobliżu młodników, polan i zrębów oraz na wrzosowiskach. W tych siedliskach zakłada gniazda, których jednakowoż nie buduje. Dwa plamkowane jaja są składane bezpośrednio na podłożu, w zagłębieniu ściółki leśnej. Samica wysiaduje jaja od 17 do 18 dni. Młode lelki już po 3 dniach biegają w pobliżu gniazda, a po 3 tygodniach potrafią wzbić się w powietrze. Lelek nie ucieka na widok drapieżnika czy intruza zbliżającego się do jego gniazda, tylko zamykając oczy czeka na rozwój sytuacji. Jeśli nieproszony gość zbliży się za bardzo, lelek próbuje odciągnąć jego uwagę od gniazda. Sposobów na to jest kilka: odlatuje niedaleko i udaje rannego, imituje złamanie skrzydła, obsypuje się piaskiem albo symuluje, że ma uszkodzoną nogę. Jeśli wszystkie te zabiegi nie odniosą pożądanego skutku, lelek zmienia taktykę. Tym razem próbuje upodobnić się do węża - otwiera szeroko dziób, rozpościera skrzydła oraz głośno syczy. Wiele różnych gatunków ptaków odciąga uwagę drapieżników od gniazda udając ranne, nie mniej trzeba przyznać, że lelki wyróżniają się swoimi aktorskimi umiejętnościami.

Lęgi lelków mają miejsce dwa razy w roku, pierwszy w maju, a drugi w sprzyjających warunkach w czerwcu lub lipcu. Przed każdym lęgiem samiec odbywa nocne loty tokowe w celu zwabienia partnerki. Są to loty ślizgowe tuż nad granicą lasu, poprzerywane machnięciami skrzydeł. Wrażenie robi dźwięk jaki im towarzyszy. Słuchacz doświadcza terkoczącego, mechanicznego głosu przerywanego klaśnięciem. Wtedy też, klaszcząc w dłonie można zwabić tokującego samca, który stara się bronić swojego terytorium przed innymi rywalami.

Lelki zjadają duże owady chwytane w otwarty dziób. Są to głównie ćmy, muchówki, świerszcze, chrząszcze i koniki polne. Pomimo, że sam dziób lelków jest niewielkich rozmiarów to potrafią go bardzo szeroko otworzyć, za sprawą żuchwy, która kończy się aż pod okiem. Gdy pogoda nie sprzyja polowaniu czyli jest chłodno i deszczowo lelki potrafią wpaść w pewnego rodzaju letarg - obniżyć temperaturę ciała i zwolnić przemianę materii, co ułatwia przetrwanie trudnego okresu.

Ciekawe jest pochodzenie łacińskiej nazwy lelka Caprimulgus europaeus. Caprimulgus wywodzi się od słów capra czyli koza oraz mulgere co oznacza doić. Drugi człon nazwy pochodzi od Europy jako kontynentu i brzmi europaeus. Dawna polska nazwa tego ptaka to lelek kozodój. Nazwa ta wzięła swój początek od dawnych ludowych wierzeń, według których lelki przylatywały do stad pasących się kóz i piły ich mleko. Nie jest to oczywiście prawdą, jednak stada kóz, jak i innych zwierząt hodowlanych przyciągają chmary owadów, więc są doskonałym miejscem do polowań dla lelka. Motyw tego ptaka pojawia się także w literaturze. Polecamy go odszukać w opowiadaniu Howarda Phillipsa Lovecrafta pt.: „Koszmar w Dunwich” oraz w Sadze o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego.

Lelki to ptaki wędrowne. Przylatują do nas w kwietniu i maju, a odlatują w sierpniu i wrześniu. Ich zimowiska znajdują się w środkowej i południowej Afryce. W Polsce są objęte ochroną ścisłą, wymienione także w Dyrektywie Ptasiej. W związku ze strategią lęgową lelków są one narażone na straty z powodu żerowania lisów i innych naziemnych drapieżników. Dodatkowo lubią one odpoczywać na leśnych drogach, co często kończy sie tragicznie, gdyż giną pod kołami samochodów. Nie poprawia ich sytuacji także spadając liczba owadów i zmniejszająca się liczba siedlisk odpowiadających lelkom. 
 
Eksponat lelka Caprimulgus europaeus
Eksponat lelka Caprimulgus europaeus

Lodówka Clangula hyemalis

Lodówka to nie tylko popularny sprzęt AGD niezbędny w każdej kuchni, ale także nazwa gatunkowa pewnej kaczki. Nazwa lodówki Clangula hyemalis wywodzi się najprawdopodobniej od miejsca, które zamieszkują te ptaki, czyli od obszarów arktycznych i subarktycznych. Lodówka to gatunek niewielki - samiec osiąga 60 cm długości ciała, samica jest od niego ok. 20 cm mniejsza. Charakteryzuje ją krępa sylwetka, krótka szyja, okrągła głowa i dość zmienne ubarwienie. Samce zimą mają szaro-białe pióra z czarną plamą na piersi i pasem na grzbiecie. Głowa o białym wierzchu i czarnych bokach. Upierzenie samicy bardzo zmienne, jednak utrzymane w barwach brunatno-szaro-białych. Na wiosnę samiec nieco zmienia wygląd, na grzbiecie pojawia się kolor rdzawy, boki ciała stają się białe, a spód czarnobrunatny. Cechą rozpoznawczą samców lodówek są bardzo długie sterówki, co znalazło odbicie w angielskiej nazwie ptaka: long-tailed duck. 

Jest to najliczniej zimująca kaczka na naszych wodach przybrzeżnych morza Bałtyckiego. Szczególnie często występuje w miejscach zwanych ławicami, gdzie morze jest dużo płytsze, a przez to bogatsze w morską faunę (czyli w pożywienie lodówek i innych ptaków) oraz omijane przez statki. Tylko sporadycznie ten gatunek jest obserwowany na wodach śródlądowych (głownie większych rzekach i zbiornikach zaporowych). 

Lodówki żywią się głównie małżami i drobnymi skorupiakami dennymi, owadami oraz narybkiem. W zdobywaniu pokarmu pomagają im świetne umiejętności nurkowania - nawet do 60 m! Pod wodą mogą przebywać aż 2 minuty.
Miejscem gniazdowania lodówek są rozległe obszary tundrowe w Eurazji i Ameryce Północnej. Gniazdo w postaci płytkiego zagłębienia wyłożonego wyściółką lub bez niej, zakładane jest w pobliżu wody (przy zbiornikach o wodzie stojącej lub wolno płynącej), osłonięte roślinnością bagienną i krzakami. Lęg lodówek składa się z 6-9 oliwkowych jaj, które wysiadywane są przez samicę prawie miesiąc. Po kolejnych 40 dniach młode zaczynają latać. W sytuacji gdy samica jest zmuszona opuścić gniazdo, przykrywa jaja ciemnobrązowym puchem, by ustrzec je przed drapieżnictwem innych ptaków np. mew czy wydrzyków. 

Lodówka jest gatunkiem wędrownym. Przylatuje do nas na zimę, wtedy kiedy u nas, w porównaniu do jej rodzimych stron, jest relatywnie ciepło. Pojawia się w październiku, a odlatuje w kwietniu. Podczas przelotów jest trudna w obserwacji ze względu na odbywanie nocnych podróży. To gatunek chroniony oraz wymieniony w Dyrektywie Ptasiej, ze względu na ciągły spadek liczebności tego gatunku. Wiele ptaków traci życie zaplątując się w sieci rybackie, poprzez zanieczyszczenie piór substancjami ropopochodnymi, które w wyniku wycieku przedostają się do wód oraz przez choroby zakaźne np. ptasią grypę. Dodatkowo w niektórych krajach dozwolone jest polowanie na te ptaki. Obecnie status lodówek w Czerwonej księdze gatunków zagrożonych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody jest określany jako VU (narażony). 
 
Eksponat samca lodówki Clangula hyemalis

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Szablak przepasany Sympetrum pedemontanum na Chrząstawie i Jemielnicy w okolicach Krośnicy

Spotkanie z szablakiem przepasanym Sympetrum pedemontanum w naszym województwie to nie lada wydarzenie, a spotkanie z taką ilością osobników jaką było mi dane oglądać minionej soboty (21.08.2021), to już pełnia szczęścia! O tej wspaniałej miejscówce dowiedziałem się od Rafała Świerada, ale kto i kiedy odkrył to stanowisko tak naprawdę nie wiem. Pierwszy raz gatunek ten na obszarze województwa opolskiego był stwierdzony przez Schuberta (1929), który obserwował go „wokół wsi Wiebiec” w okolicach Pokrzywnej oraz nad rzeką Prudnik i jej starorzeczami koło Prudnika. Kolejna obserwacja miała miejsce dopiero po ponad 80 latach. Szablaka przepasanego po raz pierwszy współcześnie stwierdziliśmy na obszarze rozległej piaskowni koło Grabówki 13 lipca 2011 roku (Zabłocki P., Wolny M. 2012), gdzie widywany był jeszcze kilkakrotnie (z pewnością samica w 2015 i samiec w 2016 obserwowane przez Monikę Pastrykiewicz). Niestety zawsze były to tylko pojedyncze osobniki, a że piaskownia jest bardzo rozległa, nigdy nie udało się z całą pewnością zlokalizować konkretnego miejsce rozrodu tego gatunku na jej obszarze. Później gatunek ten na obszarze województwa opolskiego był jeszcze obserwowany przez Grzegorza Hebdę w okolicach Suchego Boru. Jednak okolice rzeki Chrząstawy na północ od Krośnicy to prawdziwe eldorado dla tego gatunku. Po udanych obserwacjach przepasańców Rafała Świerada i Mirka Pielota przyszedł czas i na mnie. Udałem się w miejsce gdzie miało być ich najwięcej czyli nad samą rzekę, ale było dość wcześnie i ważki jeszcze tam nie latały. Pierwsze osobniki pojawiły się wśród traw na pastwisku nieopodal rzeki. Celem wyprawy było oczywiście nacieszyć oczy tym gatunkiem, ale i spróbować znaleźć jego wylinki (których jeszcze nigdy nie widziałem). Ponieważ według relacji Mirka rzeka w ostatnim czasie dość przybrała, nie było sensu szukać ich przy jej brzegach. Najlepszym miejscem obserwacji ważek przy znacznym wietrze okazały się drobne rowy na pastwisku. Latały przy nich duże ilości pojedynczych dorosłych samców, tandemów jak i osobników młodocianych. W momencie gdy zorientowałem się, że część par składa w tych małych rowach jaja, zaświtała mi w głowie myśl, że jest szansa na znalezienie wylinek właśnie w tym miejscu. Gdy słońce wzeszło nieco wyżej, spłoszyłem z roślinności pierwszego teneralnego osobnika. Żmudne przeczesywanie roślinności przyniosło efekt w postaci pierwszej wylinki szablaka przepasanego! Później poszło już łatwiej. Co prawda trzeba było się nieźle naszukać wśród roślinności, ale namierzanie odlatujących osobników teneralnych znacznie zawężało obszar poszukiwań. Same wylinki znajdowałem wśród gęstej roślinności na wysokości 10-30cm nad ziemią. Widać było, że osobniki teneralne zanim odleciały, wspinały się po źdźbłach traw powyżej miejsca przeobrażenia. Tylko lokalnie w rowie znajdowała się woda, w niektórych miejscach larwy przed przeobrażeniem musiały przebywać jedynie w wilgotnej glebie na dnie rowu. Ciekawe jaka przyszłość rysuje się przed tym gatunkiem na Opolszczyźnie. Póki co ważek na tym stanowisku jest bardzo dużo, rzekłbym setki. W dobie wszechobecnego osuszania łąk, czyszczenia i odmulania rowów i rzek nie wygląda to za wesoło...
 
Stanowisko
* rzeki Chrząstawa (50.631266, 18.184454) i Jemielnica (50.622527, 18.189454) oraz system rowów (50.630749, 18.182942) na pastwiskach pomiędzy tymi rzekami, UTM:CB01
21.08.2021: setki osobników młodocianych i dorosłych, tandemy, kopulacje, składanie jaj w rowach i wśród gęstej roślinności w rzekach, osobniki teneralne i wylinki w rowach na pastwiskach.

Literatura
Schubert K. 1929. Die Odonaten der Umgebung von Neustadt O.-S. Zeitschrift für wissenschaftliche Insektenbiologie, 24 (4–5): 178–189.
Zabłocki P., Wolny M. 2012. Materiały do poznania niektórych chronionych, rzadkich i interesujących ważek (Insecta: Odonata) Śląska. Opolski Rocznik Muzealny, 19: 9–48.
 
 
nie ma wątpliwości z jakim gatunkiem mamy do czynienia... fot. P. Zabłocki

młody samiec szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

młody samiec szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

inny młodociany samiec szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

tandem szablaków przepasanych fot. P. Zabłocki

teneralna samica szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

teneralna samica szablaka przepasanego po swoim pierwszym krótkim locie fot. P. Zabłocki

moja pierwsza wylinka szablaka przepasanego, wylinki są bardzo małe, powiedziałbym, że nawet mniejsze niż szablaka czarnego S. danae, widoczne są wyraźne kolce grzbietowe na szóstym, siódmym i ósmym segmencie odwłoka fot. P. Zabłocki

długi boczny kolec na dziewiątym segmencie odwłoka i krótki na ósmym fot. P. Zabłocki

wtorek, 17 sierpnia 2021

Charakterystyka położenia gniazd srokosza Lanius excubitor na Opolszczyźnie

pisklęta srokosza w gnieździe w jemiole na lipie

Czas na krótkie podsumowanie naszych dotychczasowych srokoszowych badań na Opolszczyźnie. W tym sezonie udało się znaleźć 24 gniazda srokoszy Lanius excubitor. Dodając do tego 19 lęgów z zeszłego sezonu, możemy pokusić się o scharakteryzowanie miejsc lęgowych tego gatunku na Opolszczyźnie. Materiał jest dość reprezentatywny, bo powierzchnia badawcza jest mocno zróżnicowana. Znajdują się na niej terytoria w dolinie Odry, a także w umiarkowanie i znacznie przekształconym krajobrazie rolniczym. Najczęściej wybieranym przez srokosze drzewem gniazdowym była topola czarna Populus nigra i jej mieszańce (22 przypadki, 51,2%). Spośród innych gatunków liściastych gniazda budowane były na: wierzbie (krucha Salix fragilis i mieszańce) – 4 przypadki (9,3%), lipie (drobnolistna Tilia cordata i szerokolistna T. platyphyllos) – 3 przypadki (7,0%), dębie szypułkowym Quercus robur – 3 przypadki (7,0%), robinii akacjowej Robinia pseudoaccacia – 2 przypadki (4,7%), śliwie tarninie Prusnus spinosa – 2 przypadki (4,7%) oraz po jednym gnieździe (2,3%) na: klonie polnym Acer campestre, jesionie wyniosłym Fraxinus excelsior, głogu jednoszyjkowym Crataegus monogyna, jabłoni Malus sp. i gruszy Pyrus sp. Tylko dwa gniazda i to w tym samym terytorium, srokosze zbudowały na drzewach iglastych – sośnie zwyczajnej Pinus sylvestris (4,7%).

gniazdo w jemiole na topoli (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na wierzbie (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na lipie (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w odrostach na pionowej gałęzi na dębie (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na robinii akacjowej (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w tarninie (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w rozwidleniu pionowych gałęzi na głogu (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na jabłoni (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w okółku na sośnie (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

Interesującym i dość powszechnym na Opolszczyźnie zwyczajem srokoszy, jest wykorzystywanie do budowy gniazd jemioły Viscum album. Ponad połowa wszystkich gniazd (24) znajdowała się właśnie w żywej jemiole (55,8%). Siedem dalszych gniazd ptaki zbudowały w suchej jemiole (16,3%). Jednak w tych przypadkach krzewinki te były całkiem suche i pozbawione liści, tym samym nie spełniały funkcji maskującej, a jedynie stanowiły solidną podporę pod gniazdo. Jedynie 12 gniazd zbudowanych zostało wprost na gałęzi (27,9%). Wśród nich dwa, które umieszczone były na sośnie, znajdowały się w przedostatnim okółku przy głównym pniu. Pozostałe budowane były w rozwidleniu cieńszych lub grubszych gałęzi bocznych, bądź w odrostach przy pniu. Spośród 22 gniazd zbudowanych na topoli, połowa znajdowała się jednocześnie w żywej jemiole. Wszystkie 7 gniazd zlokalizowanych w suchej jemiole, było także posadowionych na topoli. Cztery gniazda na tym gatunku drzewa zbudowane zostały wprost w rozwidleniu pionowych gałęzi i odrostach. Dwa z nich to gniazda w tym samym terytorium zajmowanym przez tego samego samca, gniazdo w tym sezonie zostało zbudowane na szczątkach gniazda z poprzedniego sezonu, mimo że lęg ten zakończył się stratą. Samcowi w tym roku towarzyszy nowa samica. W czterech innych przypadkach, w których terytoria okupowane są przez tego samego samca co w zeszłym sezonie, ptaki zbudowały gniazda w odległości kilku do kilkunastu metrów od zeszłorocznych gniazd. W jednym przypadku zeszłoroczne gniazdo znajdowało się w suchej jemiole, a w tym sezonie w żywej. Gniazdo na sośnie zbudowane zostało w tej samej kępie drzew wśród pól, mimo, że zeszłoroczny lęg (z inną samicą) zakończył się stratą. Interesujące są też przypadki zbudowania gniazd przez srokosze na kompletnie suchych drzewach (topolach), oba były zlokalizowane w suchych jemiołach.

typowe gniazdo w jemiole na jednej z topól rosnących wzdłuż szosy (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na jednej z otaczających nieczynne boisko topól (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w jemiole na topoli fot. P. Zabłocki

pisklęta gotowe do wylotu w gnieździe zbudowanym w jemiole na wierzbie fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w suchej jemiole na topoli, ptaki wybrały taką lokalizację mimo dostępności żywych jemioł (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w suchej jemiole na topoli, ptaki wybrały taką lokalizację mimo dostępności żywych jemioł (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

to samo gniazdo w suchej jemiole na topoli fot. P. Zabłocki

gniazdo w suchej jemiole na topoli widziane od spodu fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w odrostach na pionowej gałęzi topoli fot. P. Zabłocki

to samo gniazdo w zbliżeniu fot. P. Zabłocki

gniazdo w okółku sosny, po lewej widoczny podlot fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w jemiole na topoli (na prawo od czerwonego wskaźnika) oraz zeszłoroczne gniazdo w jemiole na topoli (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w jemiole na wierzbie (po prawej od czerwonego wskaźnika) oraz zeszłoroczne gniazdo w jemiole na wierzbie (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w okółku sosny (na lewo od czerwonego wskaźnika) oraz zeszłoroczne gniazdo w okółku sosny (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach (lęg zeszłoroczny zakończył się stratą) fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w jemiole na topoli (po prawej od czerwonego wskaźnika), zeszłoroczne gniazdo w suchej jemiole na topoli (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach (oba lęgi zakończyły się stratą) oraz czynne gniazdo myszołowa zbudowane na jemiole (na lewo od żółtego wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w odrostach na pionowej gałęzi topoli zbudowane na resztkach zeszłorocznego gniazda (na prawo od wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach (lęg zeszłoroczny zakończył się stratą) fot. P. Zabłocki

Drzewa gniazdowe srokoszy najczęściej znajdowały się w liniowych strukturach krajobrazu typu rzędy drzew lub krzewów wzdłuż dróg czy alei śródpolnych. Aż 62,8% drzew gniazdowych było właśnie w ten sposób położonych. Pozostałe typy umiejscowienia drzew gniazdowych to izolowane pojedyncze drzewa – 7 (16,3%), grupy drzew i krzewów – 5 (11,6%) oraz większe lub mniejsze zwarte zadrzewienia – 4 (9,3%).

drzewo gniazdowe usytuowane w rzędzie drzew, gniazdo w suchej jemiole na topoli (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

drzewo gniazdowe usytuowane w rzędzie drzew i krzewów, gniazdo w jemiole na gruszy (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole (na lewo od wskaźnika) na pojedynczo rosnącym drzewie fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na topoli (na lewo od wskaźnika) - dwa rosnące w odosobnieniu drzewa fot. P. Zabłocki

gniazdo na sośnie (na lewo od wskaźnika) - mała grupa drzew fot. P. Zabłocki

gniazdo w rozwidleniu gałęzi dębu (na lewo od wskaźnika) - mała grupa drzew fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na topoli (na prawo od wskaźnika) w zadrzewieniu fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na robinii akacjowej (na prawo od wskaźnika) w zadrzewieniu fot. P. Zabłocki

Średnia wysokość, na jakiej srokosze budowały swoje gniazda to 14,6m. Najniżej położone gniazdo znajdowało się na tarninie na wysokości 2,3m nad ziemią, z kolei najwyżej zbudowane zostało na wysokości 24,8m i położone było oczywiście na topoli. Średnia wysokość drzew gniazdowych wynosiła 20,3m. Najniższe miało wysokość 6,6m, a najwyższe drzewo gniazdowe 29,8m wysokości. Gniazda srokoszy były umieszczane w przedziale od 38,5% do 93,3% wysokości drzewa gniazdowego. Średnio ten parametr wynosił 73,6% wysokości drzewa gniazdowego.

najniżej położone gniazdo (2,3m) w tarninie (na lewo od wskaźnika) w rzędzie drzew i krzewów fot. P. Zabłocki

najwyżej położone gniazdo (24,8m) w jemiole na topoli (na lewo od wskaźnika) na pojedynczo rosnących drzewach fot. P. Zabłocki

Najbliżej położone gniazda sąsiadujących par stwierdziliśmy w odległości 530m, 590m i 600m. Zwykle srokosze unikały sąsiedztwa człowieka, choć jedna z par zbudowała gniazdo na przylegającej do gospodarstwa topoli, ptaki były więc zdolne do tolerowania stałej obecności ludzi bezpośrednio pod gniazdem.

gniazdo w suchej jemiole na całkiem suchej jemiole zbudowane nad zabudowaniami fot. P. Zabłocki