Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania nad srokoszem Lanius excubitor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania nad srokoszem Lanius excubitor. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2024

Nowy sposób na odczyt obrączek srokoszy Lanius excubitor

Jak już kiedyś pisałem (Odczyty kolorowych obrączek ze srokoszy z pomocą fotopułapki) dobrym sposobem na odczytanie kolorowych obrączek srokoszy, zwłaszcza tych bardziej płochliwych, jest ustawienie fotopułapki w spiżarni. Jednak jak to zwykle bywa, kiedy bardzo zależy mi na odczytaniu konkretnego osobnika, to znalezienie zawieszonej przez niego ofiary nagle okazuje się nie takie proste. Albo spiżarnia znajduje się gdzieś wysoko, gdzie trudno założyć fotopułapkę, albo znajduje się w takim miejscu, że urządzenie byłoby mocno widoczne i narażone na kradzież. Tym razem postanowiłem spróbować czegoś innego, co dało świetne efekty. Ale po kolei. W jednym z terytoriów na mojej powierzchni badawczej (Poznowice) pojawił się srokosz z metalową obrączką (bez kolorowej). Mógł to być osobnik oznakowany w czasach kiedy jeszcze nie znakowałem kolorowymi obrączkami, albo taki, któremu niestety kolorowa obrączka spadła. Terytorium to było zajmowane przez dorosłego samca od zimy 2019/2020. Próbował w nim wyprowadzić lęgi w latach 2020, 2021 i 2022. W ostatnim roku para powtórzyła lęg po stracie, ale tak jak wszystkie poprzednie próby zakończył się on stratą. Ptak opuścił terytorium latem i przeniósł się na terytorium (Zdzieszowice) położone 11 km od pierwotnego. Ptak ten zajmuje to nowe terytorium już drugi sezon. Co ciekawe wyprowadził tam lęgi z sukcesem. W zeszłym sezonie, terytorium – Poznowice pozostawało niezasiedlone, w tym roku pojawił się w nim w środku sezonu wspomniany wcześniej ptak z metalową obrączką. Trzeba było go odczytać. Ptak jednak latał z ofiarami w takie miejsca gdzie trudno było w ogóle znaleźć spiżarnię, do tego był bardzo płochliwy. W końcu zauważyłem, że często siada na mini-krzaczku pod słupem na środku pola. Miejsce całkiem odsłonięte, ale daleko od polnych dróg. Gdy wracałem z kontroli, znalazłem na drodze zabitego przez samochód rudzika, którego postanowiłem wykorzystać. Wróciłem i zawiesiłem martwego rudzika na gałęzi ustawiając fotopułapkę na słupie. Pomysł okazał się dobry, bo jeszcze tego samego dnia z zawieszonej ofiary skorzystał ptak z metalową obrączką i jeden z jego dwóch zaobrączkowanych już lotnych młodych. Obraz z fotopułapki okazał się na tyle długi (ptak przylatywał do spiżarni kilka razy), że udało się odczytać numer metalowej obrączki. Tak jak wcześniej się spodziewałem, ptak musiał zgubić kolorową plastikową obrączkę. W zeszłym roku zajmował terytorium – Dolnica, oddalone od teraźniejszego o 17 km. Zeszłoroczny lęg zakończył się stratą, a w nowym terytorium ptak wyprowadził lęg z powodzeniem. Zimował w dawnym swoim terytorium i dość długo w nim przebywał jeszcze wiosną tego roku bezskutecznie próbując zdobyć partnerkę. Jak widać przeprowadzka mu się opłaciła. Pozostaje tylko spróbować znów ptaka odłowić i założyć mu powtórnie kolorową obrączkę, aby łatwiej było go śledzić. Dane uzyskane w wyniku indywidualnego znakowania srokoszy są absolutnie pionierskie. Jak widać zamiast poszukiwania spiżarni srokosza w celu postawienia fotopułapki, sprawdza się także pozostawienie zawieszonej ofiary w miejscu gdzie ptak często siada. Srokosze szybko są w stanie zauważyć podrzuconą im ofiarę i chętnie z niej korzystają.

 
Dorosły samiec, który zgubił kolorową obrączkę. Na szczęście jakość nagrania pozwoliła na odczyt metalowej obrączki i określenie, który to osobnik i skąd się przeniósł.
 
Młoda samica, córka samca bez kolorowej obrączki, oznakowana tydzień wcześniej, nadal przebywa w jego terytorium.
 

Pogląd na miejsce zawieszenia martwego rudzika z ustawioną fotopułapką.

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Niezwykłe polowanie srokosza Lanius excubitor na ptaki


Wreszcie miałem okazję zaobserwować polowanie srokosza Lanius excubitor na ptaki, o jakie od dawna już je podejrzewałem. W literaturze można znaleźć opisy trzech głównych sposobów polowania srokosza na ptaki: 1). atak z zaskoczenia z czatowni na żerujące na ziemi ptaki (może on zakończyć się długotrwałym pościgiem w locie); 2). atak poprzez niepostrzeżone zbliżenie się do przyszłej ofiary – drapieżnik wlatuje w krzak lub drzewo gdzie przebywa stadko ptaków unikając rozpoznania, a następnie szybko atakuje ofiarę z niewielkiej odległości; 3). atak z zaskoczenia w locie – srokosz podlatuje na bliższą odległość do lecącego ptaka i nagle rozpoczyna gonitwę (Lorek i inni 2000). Pościg taki może trwać dość długo, a ptaki mogą w trakcie niego pokonać odległość nawet 100 metrów. Obserwowałem takie polowania na sikory, różne łuszczaki czy świergotki. Jedną z większych niedoszłych ofiar jakie widziałem był śpiewak Turdus philomelos. Rzadko kiedy takie polowania kończyły się powodzeniem, chyba że ofiarą był młody ptak, który dopiero co uzyskał zdolność do lotu – wtedy zwykle nie miał szans ze srokoszem. Tymczasem taktykę, o której dziś piszę, obserwowałem kilkanaście razy, jednak ze względu na to, że nigdy do tej pory nie widziałem finału takiego polowania (bo ptaki znikły za drzewami, były za daleko, albo po prostu srokosz odpuścił) nie miałem do końca pewności, że obserwowane zachowanie jest aktywnym polowaniem na ptaki. Dodatkowo, polowania takie obserwowałem tylko w okresie przelotów, czyli jesienią lub wiosną, kiedy to srokosze mogą wykonywać wysokie i dalekie loty, mające związek z ustalaniem granic terytorium czy godami. Udane polowanie na bogatkę, które obserwowałem 16.03.2023 koło Raszowej, potwierdziło tylko moje wcześniejsze przypuszczenia – że jest to taktyka łowiecka stosowana przez różne osobniki w okresie przelotów ptaków. Obserwowany przeze mnie dorosły samiec (który dopiero co przyleciał z zimowiska), zerwał się z krzewu na nasypie kolejowym i zaczął wzbijać się coraz wyżej w powietrze. Najpierw myślałem, że leci na wysokie drzewo, które znajdowało się na trasie jego przelotu. Ale ptak minął je i sukcesywnie nabierał wysokości. Wtedy właśnie zauważyłem, że podąża za stadem przelotnych wróblaków. Jego lot był spokojny niezbyt szybki. Gdy zrównał się z ptakami po prostu wmieszał się w stado, nie wywołując żadnej reakcji ze strony ptaków. Wyraźnie sposobem lotu (długością trwania i amplitudą następujących po sobie faz, w trakcie których ptak na przemian uderza skrzydłami, a następnie swobodnie opada) naśladował lot wróblaków (zwykle fazy te u srokosza są znacznie dłuższe). Początkowo myślałem, że ptak leci w stadzie czyży, ale później okazało się, że były to bogatki Parus major. Srokosz przeleciał tak z nimi jakieś 10-15 m, po czym spokojnie podlatując od tyłu do jednej z sikor pochwycił ją jednocześnie w dziób i szpony. Nie było żadnego pościgu, po prostu niepostrzeżony spokojny atak na niczego niespodziewającą się ofiarę. Nie zauważyłem żadnej reakcji ze strony reszty stada, które po prostu poleciło dalej. Srokosz od razu zaczął opadać na szeroko rozpostartych skrzydłach trzymając bogatkę w szponach. Atak nastąpił mniej więcej na wysokości 40 m. Zanim ptaki całkiem opadły, srokosz kilka razy dziobał ofiarę, ale nie było widać żeby w ogóle się szamotała – zapewne już pierwsze dziobnięcia były na tyle skuteczne, aby unieruchomić ofiarę. Gdy srokosz był na wysokości kilku metrów nad ziemią, zawisł na chwilę w miejscu, po czym poleciał w pobliskie krzewy. Gdy podjechaliśmy bliżej, udało nam się go zlokalizować w niewysokim bzie czarnym, gdzie skubał zawieszoną za głowę między gałązkami bogatkę. Gdy odleciał zamontowaliśmy w pobliżu ofiary fotopułapkę, dzięki czemu mogliśmy nagrać jego dwie kolejne wizyty w spiżarni, w trakcie których całkowicie zjadł sikorę. Tak jak pisałem, nie pierwszy już raz widziałem srokosze, które obserwując okolicę ze szczytów wysokich drzew, zrywały się nagle do lotu gdy mijały je przelatujące stadka wróblaków, a następnie podążały za nimi i leciały równo ze stadem przez kilkanaście metrów. Ponieważ jednak często odpuszczały i wracały na punkt obserwacyjny, z którego wcześniej odleciały, nie do końca wiedziałem z czym mam do czynienia. W ten sposób zachowywał się np. srokosz obserwowany 07.10.2022 r. koło Olszowej, który kilkakrotnie zrywał się i leciał za kolejno przelatującymi stadami zięb Fringilla coelebs. Przyszło mi wtedy nawet przez myśl, że może jest to wyraz jakiegoś niepokoju wędrówkowego srokosza, którego pobudzał widok przelatujących innych ptaków. Zastanawiałem się też, czy srokosze w trakcie wędrówki nie mogą korzystać ze stad innych ptaków, jako parasola ochronnego. Jednak nie znalazłem informacji na ten temat w literaturze, a moje nieliczne obserwacje wędrujących srokoszy, dotyczyły jednak przelotu w pojedynkę. Byliśmy dość daleko od atakującego srokosza, więc nie wiemy czy ptak wydawał w locie jakieś dźwięki, ale regularnie notowano srokosze odzywające się głosami podobnymi do głosu skowronków, świergotków czy sikor. W trakcie badań nad srokoszem północnym Lanius borealis (północnoamerykańskim odpowiednikiem naszego srokosza) wykazano, że dzierzba ta może śpiewem zwabiać swoje przyszłe ofiary na bliską odległość umożliwiającą atak (Atkinson 1997).

Literatura

Atkinson E. C. 1997. Singing for your super: acoustical luring of avian prey by Northern Shrikes. The Condor 99: 203–206.

Lorek G., Tryjanowski P., Lorek J. 2000. Birds as prey of the Great Grey Shrike (Lanius excubitor). Ring 22(1): 37–44.

Na poniższym filmie można zobaczyć dorosłego samca srokosza, zjadającego bogatkę, którą upolował w sposób opisany w naszym dzisiejszym poście. Ptak był jeszcze wtedy nieobrączkowany, obecnie ma już partnerkę i oba ptaki są oznakowane kolorowymi obrączkami.


czwartek, 2 lutego 2023

Odczyty kolorowych obrączek ze srokoszy Lanius excubitor z pomocą fotopułapki

Od początku 2021 r., w trakcie naszych badań nad srokoszem Lanius excubitor znakujemy je kolorowymi obrączkami. Jak wiadomo jest to gatunek dość płochliwy i tylko czasami da się do niego podejść na odległość umożliwiającą odczytanie obrączki przez lunetę, czy poprzez zrobienie zdjęcia. Dobrym i dużo bardziej niezawodnym sposobem na odczyt, jest zamontowanie fotopułapki w pobliżu ofiary pozostawionej przez ptaka w spiżarni. Jedynym problemem jest znalezienie spiżarni. Czasem udaje się ją wykryć przeczesując odpowiednie miejsca w obrębie terytorium danego osobnika. Inny sposób, to obserwacja ptaka do czasu, aż coś upoluje i pokaże nam miejsce gdzie porcjuje ofiarę. Nawet jeżeli ptak przez dłuższy czas nie może niczego upolować, to w końcu głodny udaje się w miejsce gdzie znajduje się spiżarnia z zawieszoną ofiarą. Pozostaje wtedy postawić w pobliżu fotopułapkę i czekać na kolejny przylot ptaka do spiżarni. Po reakcjach ptaków nagranych na filmach wynika, że urządzenie takie nie robi na nich większego wrażenia. Dorze jest jednak przydrutować ofiarę w miejscu gdzie jest powieszona, bo srokosz, chcąc mieć trochę więcej „prywatności”, może ją po prostu zabrać i przewiesić w inne miejsce. W ten sposób zyskujemy możliwość nagrania większej liczby materiałów. Dobry, ostry film umożliwia nawet odczytanie obrączki metalowej - jak w przypadku poniżej.

Osiadły dorosły samiec T6, 24.01.2023
Dorosły samiec H7 przylatujący do nas zimować już trzeci sezon, 27.01.2023

Dorosły samiec A9 przylatujący do nas zimować już trzeci sezon, 01.02.2023

środa, 24 sierpnia 2022

Srokosz północny Lanius borealis nowym gatunkiem w awifaunie Polski

Pojawił się już czerwcowy raport Komisji Faunistycznej z pozytywnym orzeczeniem dla naszej obserwacji srokosza północnego Lanius borealis, które jest pierwszym stwierdzeniem tego gatunku w Polsce. Spieszymy więc przybliżyć szczegóły tej historii.

Podejrzanego ptaka zauważyliśmy 18 listopada 2021 r. na zachód od Rożniątowa (gm. Strzelce Opolskie, powiat strzelecki, woj. opolskie) w trakcie rutynowej kontroli stanowisk srokoszy Lanius excubitor na naszej powierzchni badawczej. Obserwowaliśmy go gdy polował nad polem rzepaku z przewodów elektrycznych. Zawisał też raz po raz zmieniając miejsce poszukiwania ofiary. Po chwili złapał nornika i poleciał z nim w rząd krzewów rosnących wzdłuż szosy. W tym czasie ustawiliśmy na polu pułapkę, którą normalnie stosujemy do łapania srokoszy. Tak jak się spodziewaliśmy, ptak pojawił się wkrótce na szczycie drzewa przy drodze, skąd po chwili obserwacji zauważył przynętę i złapał się w pułapkę. Ptak w terenie pokrojem ciała nie odbiegał od typowych srokoszy, kolorystycznie sprawiał wrażenie brudnego, mniej skontrastowanego. Zwracała uwagę mała ilość bieli u nasady lotek I i II rzędu (ale zdarzały nam się już typowo „jedno-lusterkowe” srokosze z północnych populacji) oraz bardzo mała ilość bieli na zewnętrznych sterówkach, brudna prążkowana pierś i boki ciała, rozjaśnienie na kantarku izolujące maskę do ciemnej plamy za okiem i jasna nasada dzioba. Brak było typowego kontrastu między wierzchem i spodem ciała, a ptak bardzo przypominał L. excubitor w upierzeniu juwenalnym. Rzucała się też w oczy barwa lotek i sterówek – były bardziej brązowawe niż czarniawe. Wszystko to potwierdziło się u ptaka trzymanego w rękach. Najbardziej zwracał uwagę beżowy nalot na małych pokrywach skrzydłowych, płaszczu i na głowie (najwyraźniejszy na czole) oraz prążkowanie piersi i boków ciała. Ptak sprawiał wrażenie delikatnej budowy, co wynikało zapewne z podobieństwa do juwenalnych osobników L. excubitor, ale było to tylko złudzenie, bo wymiary mieściły się w zakresie typowych srokoszy. Wiek tego osobnika – pierwszy kalendarzowy rok życia – został określony w oparciu o pierzenie postjuwenalne: w skrzydłach przepierzone zostały małe i średnie pokrywy, a także jedna – 9. duża pokrywa w każdym ze skrzydeł. Ptak został oznakowany standardową metalową obrączką ornitologiczną oraz żółtą plastikową (które od dwóch lat stosujemy do znakowania srokoszy na naszej powierzchni badawczej). Wykonano też standardowe pomiary i szczegółową dokumentację fotograficzną oraz pobrano pióra do badań genetycznych. Osobnik ten był powtórnie obserwowany 22 listopada około 100m na zachód od miejsca złapania w trakcie kilku nieudanych ataków. Z powodu padającej mżawki i wiatru nie udało się wykonać zadowalającej dokumentacji fotograficznej ptaka w terenie. Miejsce kontrolowano jeszcze 29 listopada i kilkakrotnie w następnych tygodniach, ale ptaka już nie stwierdzono. Prawdopodobnie odleciał po opadach śniegu 27 listopada, od kiedy zalegała już pokrywa śnieżna.

Od początku było jasne, że ptak pochodzi gdzieś z północno-wschodniej części zasięgu. Z jednej strony daleko mu było do beżowobrązowego srokosza północnego Lanius borealis sibiricus z pierwszego stwierdzenia tego gatunku dla Litwy (Eigirdas & Jonike 2020). Z drugiej strony – mimo, że miałem w rękach blisko 500 srokoszy, wśród których były ptaki lęgowe, typowo zimujące jak i przelotne, nigdy nie miałem do czynienia z tak ubarwionym osobnikiem. Najbardziej martwiła nas biel u nasady lotek drugorzędowych, ale jak się później okazało niepotrzebnie. Najpierw wysłaliśmy dokumentację obserwacji do autora artykułu „The identification of Northern Shrike in Europe” opublikowanego w 2021 r. w British Birds. Aleksi Lehikoinen odpisał, że ptak wygląda interesująco, zgadza się, że niektóre z cech ubarwienia pasują dobrze do srokosza północnego, jednak mniej typowa jest biel u nasady lotek drugorzędowych (prawdopodobnie sam nie widział osobnika z aż tak dużym zakresem bieli, ale skrajne osobniki mogą tak wyglądać) oraz, że zwykle u typowych L. b. sibiricus maska jest jeszcze jaśniejsza i zwykle większe są jasne zakończenia dużych pokryw i lotek trzeciorzędowych. Zasugerował jednak zrobienie analiz molekularnych, które mogą tylko zwiększyć naszą wiedzę na temat rozpoznawania srokosza północnego w Europie. Analizy DNA z piór dla fińskiego komitetu rzadkości wykonywane są na Uniwersytecie w Oulu, jednak Laura Kvist, z którą się w tej sprawie skontaktowałem odpisała, że z próbek pochodzących ze srokoszy nie udało im się wyizolować DNA ani z piór ani z wypluwki (z której wyizolowali za to DNA ludzkie). Wysyłanie więc piór z naszego osobnika do Laury było dość ryzykowne. Dla stwierdzenia srokosza północnego z Finlandii analizy były wykonane z wypluwki, ale przeprowadzono je w Szwecji. Szwedzi jednak odmówili nam wykonania badań. Osoby, z którymi rozmawiałem w Polsce także nie gwarantowały wyizolowania DNA z nierosnących piór, a tylko takimi dysponowaliśmy. W końcu z pomocą, jak się okazało skuteczną, przyszedł nam Marcin Faber, który skontaktował nas z prof. Martinem Collinsonem z Uniwersytetu w Aberdeen. Po wypełnieniu kilku dokumentów dotyczących przesłania materiału biologicznego, pióra wyruszyły kurierem do laboratorium. Po dłuższym czasie otrzymaliśmy elektryzującą wiadomość, że sekwencja genów CYTB z naszego złapanego osobnika jest w 100% zgodna z sekwencją Lanius borealis, z którymi je porównano! Po ochłonięciu pozostało już tylko wysłać zgłoszenie do Komisji Faunistycznej, która ostatecznie zaakceptowała naszą „jedynkę” dla Polski.

W artykule dotyczącym rozpoznawania srokosza północnego (Lehikoinen 2021), przedstawiono wskaźnik bazujący na 12 cechach wyglądu srokoszy (dla których można przyznać od 0 do 2 punktów), który może pomóc w odróżnieniu tego gatunku od srokosza. Wskaźnik ten opracowany w oparciu o zbiory muzealne, dla L. excubitor wynosi od 1 do 12, a dla L. borealis sibiricus od 7 do 21. Wskaźniki od 7 do 12 znajdują się w zakresie wspólnym dla obu gatunków i jak wynika z tejże publikacji przynajmniej 25% srokoszy północnych nie da się oznaczyć jedynie w oparciu o cechy zewnętrzne. Oba srokosze północne stwierdzone w Finlandii i Norwegii, których przynależność do tego gatunku potwierdzono badaniami genetycznymi uzyskały wskaźnik o wartości 17, a ptak z Litwy 18. Dla naszego osobnika wskaźnik ten ostrożnie oszacowaliśmy na 14-15. Mimo, że system oparty o powyższy wskaźnik się w zasadzie sprawdza, to jednak zdarzają się osobniki, które się z niego wyłamują. Srokosz stwierdzony w 2017 r. na Olandii uzyskał wskaźnik o wartości 18, ale wykonane analizy mitochondrialnego DNA wskazują, że matczyna linia pochodzi od L. excubitor. Olbrzymia klinalna zmienność ubarwienia obu tych gatunków, a do tego prawdopodobna strefa hybrydyzacji między nimi powodują trudności w ich oznaczaniu i implikują konieczność jego potwierdzania badaniami DNA.

Do tej pory zaakceptowane przez komisje rzadkości stwierdzenia srokosza północnego pochodzą z: Finlandii (5), Norwegii (2), Holandii (1), Litwy (1), Szwecji (1) i Portugalii z Azorów (1). Potwierdzenia poprzez analizy DNA mają stwierdzenia z Filnlandii (1), Norwegii (1) i Litwy. Ptaki obserwowane w Europie uzyskiwały wskaźniki od 10 do 18 punktów. W zestawieniu w artykule Lahikoinena (2021) nie uwzględniono 7 okazów z ukraińskich muzeów, które zostały oznaczone w oparciu o wielowariantowe analizy pomiarów ubarwienia upierzenia (Tajkova & Red’kin 2014).

Najważniejszymi cechami, na które należy zwrócić uwagę gdy mamy do czynienia z podejrzanie wyglądającym srokoszem są:
prążkowanie spodu ciała – im większe tym lepiej,
prążkowanie pokryw nadogonowych – dobrze jak występuje,
prążkowanie pokryw podogonowych – dobrze jak występuje,
kantarek i maska – najlepiej gdy czerń przed dziobem nie występuje, a plama na pokrywach usznych jest izolowana i brązowa, a nie czarna,
kolor dzioba – im jaśniejsza nasada dzioba tym lepiej,
ciemię i plecy – im bardziej brązowawe tym lepiej,
kuper – im bardziej białawy tym lepiej,
lotki drugorzędowe – im mniej bieli u nasady piór tym lepiej,
lotki trzeciorzędowe – im więcej bieli na końcach piór tym lepiej,
duże pokrywy – im więcej bieli na końcach piór tym lepiej,
dystans między nasadą bieli na wewnętrznej chorągiewce zewnętrznych sterówek, a końcem pokryw podogonowych – optymalnie gdy na siebie nie zachodzą,
szerokość bieli na wewnętrznej chorągiewce drugiej pary sterówek – im mniej tym lepiej.

Należy podkreślić, że wszystkie stwierdzenia tego gatunku w Europie dotyczą ptaków młodocianych po częściowym pierzeniu postjuwenalnym (pierwszo i drugorocznych). Opisane w artykule Lehikoinena (2021) cechy, dotyczą właśnie ptaków w upierzeniu pierwszozimowym – gdyż w tym upierzeniu oba te gatunki różnią się najbardziej. Jak widać oznaczanie srokosza północnego jest trudne i niesie ze sobą konieczność potwierdzenia genetycznego (zaleceniem fińskiej komisji rzadkości jest nieakceptowanie zgłoszeń bez potwierdzenia zgodności DNA). Dlatego jeżeli mamy do czynienia z podejrzanym osobnikiem należy dążyć do pozyskania materiału genetycznego. Może to być kał czy wypluwka (ale zachodzi wtedy obawa, że z takiej środowiskowej próbki nie uda się wyizolować DNA), pióro, a najlepiej krew.

Spośród podgatunków srokosza północnego Lanius borealis występowanie formy nominatywnej ograniczone jest do Ameryki Północnej, cztery pozostałe podgatunki (sibiricus, mollis, bianchii i funereus) występują w północnej Azji. Gatunek zamieszkuje głównie strefę lasów borealnych obu kontynentów i należy raczej do krótkodystansowych migrantów. W Azji zasięg podgatunku sibiricus jest największy i sięga najbliżej Europy – jego najdalej na zachód położone lęgowiska znajdują się mniej niż 2,5tys. km od wschodnich krańców Finlandii, co niewątpliwie najbardziej sprzyja pojawianiu się tego podgatunku w Europie (Lehikoinen 2021).

Wymiary naszego osobnika srokosza północnego
skok – 26,0mm
dziób – 23,5mm
dziób + głowa – 48,7mm
skrzydło – 115mm
ogon – 118mm
waga – 64,3g
projekcja lotek – 18,6mm
formuła skrzydła: 045, 011, 01, (4), 1, 10, 15, 19, 22, 24
formuła ogona: (6), 1, 4, 7, 12, 21
biel na lotkach I rzędu ponad pokrywy pierwszorzędowe (skrzydło złożone) – 10,0mm
biel na wewnętrznej lotce I rzędu (skrzydło rozłożone) – 20,2mm
biel na drugiej lotce II rzędu (skrzydło rozłożone) – 10,1mm
biel na końcu siódmej lotki II rzędu – 3,7mm


Literatura
Eigirdas V., Jonike V. 2020. The first record of the Siberian Northern Shrike (Lanius borealis sibiricus) in Lithuania with molecular confirmation. Biologija 66 (1): 21-26.
Lehikoinen A. 2021. The identification of Northern Shrike in Europe. British Birds 114:148-165.
Tajkova S. U., Red’kin A. A. 2014. The Northern Shrike Lanius borealis sibiricus Bogdanov, 1881 (Aves: Laniidae) in Ukraine: a taxonomic assessment. J. Nat. Mus. (Prague), Natural History 183(8): 89-107.

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki

srokosz północny Lanius borealis, fot. P. Zabłocki