poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Szablak przepasany Sympetrum pedemontanum na Chrząstawie i Jemielnicy w okolicach Krośnicy

Spotkanie z szablakiem przepasanym Sympetrum pedemontanum w naszym województwie to nie lada wydarzenie, a spotkanie z taką ilością osobników jaką było mi dane oglądać minionej soboty (21.08.2021), to już pełnia szczęścia! O tej wspaniałej miejscówce dowiedziałem się od Rafała Świerada, ale kto i kiedy odkrył to stanowisko tak naprawdę nie wiem. Pierwszy raz gatunek ten na obszarze województwa opolskiego był stwierdzony przez Schuberta (1929), który obserwował go „wokół wsi Wiebiec” w okolicach Pokrzywnej oraz nad rzeką Prudnik i jej starorzeczami koło Prudnika. Kolejna obserwacja miała miejsce dopiero po ponad 80 latach. Szablaka przepasanego po raz pierwszy współcześnie stwierdziliśmy na obszarze rozległej piaskowni koło Grabówki 13 lipca 2011 roku (Zabłocki P., Wolny M. 2012), gdzie widywany był jeszcze kilkakrotnie (z pewnością samica w 2015 i samiec w 2016 obserwowane przez Monikę Pastrykiewicz). Niestety zawsze były to tylko pojedyncze osobniki, a że piaskownia jest bardzo rozległa, nigdy nie udało się z całą pewnością zlokalizować konkretnego miejsce rozrodu tego gatunku na jej obszarze. Później gatunek ten na obszarze województwa opolskiego był jeszcze obserwowany przez Grzegorza Hebdę w okolicach Suchego Boru. Jednak okolice rzeki Chrząstawy na północ od Krośnicy to prawdziwe eldorado dla tego gatunku. Po udanych obserwacjach przepasańców Rafała Świerada i Mirka Pielota przyszedł czas i na mnie. Udałem się w miejsce gdzie miało być ich najwięcej czyli nad samą rzekę, ale było dość wcześnie i ważki jeszcze tam nie latały. Pierwsze osobniki pojawiły się wśród traw na pastwisku nieopodal rzeki. Celem wyprawy było oczywiście nacieszyć oczy tym gatunkiem, ale i spróbować znaleźć jego wylinki (których jeszcze nigdy nie widziałem). Ponieważ według relacji Mirka rzeka w ostatnim czasie dość przybrała, nie było sensu szukać ich przy jej brzegach. Najlepszym miejscem obserwacji ważek przy znacznym wietrze okazały się drobne rowy na pastwisku. Latały przy nich duże ilości pojedynczych dorosłych samców, tandemów jak i osobników młodocianych. W momencie gdy zorientowałem się, że część par składa w tych małych rowach jaja, zaświtała mi w głowie myśl, że jest szansa na znalezienie wylinek właśnie w tym miejscu. Gdy słońce wzeszło nieco wyżej, spłoszyłem z roślinności pierwszego teneralnego osobnika. Żmudne przeczesywanie roślinności przyniosło efekt w postaci pierwszej wylinki szablaka przepasanego! Później poszło już łatwiej. Co prawda trzeba było się nieźle naszukać wśród roślinności, ale namierzanie odlatujących osobników teneralnych znacznie zawężało obszar poszukiwań. Same wylinki znajdowałem wśród gęstej roślinności na wysokości 10-30cm nad ziemią. Widać było, że osobniki teneralne zanim odleciały, wspinały się po źdźbłach traw powyżej miejsca przeobrażenia. Tylko lokalnie w rowie znajdowała się woda, w niektórych miejscach larwy przed przeobrażeniem musiały przebywać jedynie w wilgotnej glebie na dnie rowu. Ciekawe jaka przyszłość rysuje się przed tym gatunkiem na Opolszczyźnie. Póki co ważek na tym stanowisku jest bardzo dużo, rzekłbym setki. W dobie wszechobecnego osuszania łąk, czyszczenia i odmulania rowów i rzek nie wygląda to za wesoło...
 
Stanowisko
* rzeki Chrząstawa (50.631266, 18.184454) i Jemielnica (50.622527, 18.189454) oraz system rowów (50.630749, 18.182942) na pastwiskach pomiędzy tymi rzekami, UTM:CB01
21.08.2021: setki osobników młodocianych i dorosłych, tandemy, kopulacje, składanie jaj w rowach i wśród gęstej roślinności w rzekach, osobniki teneralne i wylinki w rowach na pastwiskach.

Literatura
Schubert K. 1929. Die Odonaten der Umgebung von Neustadt O.-S. Zeitschrift für wissenschaftliche Insektenbiologie, 24 (4–5): 178–189.
Zabłocki P., Wolny M. 2012. Materiały do poznania niektórych chronionych, rzadkich i interesujących ważek (Insecta: Odonata) Śląska. Opolski Rocznik Muzealny, 19: 9–48.
 
 
nie ma wątpliwości z jakim gatunkiem mamy do czynienia... fot. P. Zabłocki

młody samiec szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

młody samiec szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

inny młodociany samiec szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

tandem szablaków przepasanych fot. P. Zabłocki

teneralna samica szablaka przepasanego fot. P. Zabłocki

teneralna samica szablaka przepasanego po swoim pierwszym krótkim locie fot. P. Zabłocki

moja pierwsza wylinka szablaka przepasanego, wylinki są bardzo małe, powiedziałbym, że nawet mniejsze niż szablaka czarnego S. danae, widoczne są wyraźne kolce grzbietowe na szóstym, siódmym i ósmym segmencie odwłoka fot. P. Zabłocki

długi boczny kolec na dziewiątym segmencie odwłoka i krótki na ósmym fot. P. Zabłocki

wtorek, 17 sierpnia 2021

Charakterystyka położenia gniazd srokosza Lanius excubitor na Opolszczyźnie

pisklęta srokosza w gnieździe w jemiole na lipie

Czas na krótkie podsumowanie naszych dotychczasowych srokoszowych badań na Opolszczyźnie. W tym sezonie udało się znaleźć 24 gniazda srokoszy Lanius excubitor. Dodając do tego 19 lęgów z zeszłego sezonu, możemy pokusić się o scharakteryzowanie miejsc lęgowych tego gatunku na Opolszczyźnie. Materiał jest dość reprezentatywny, bo powierzchnia badawcza jest mocno zróżnicowana. Znajdują się na niej terytoria w dolinie Odry, a także w umiarkowanie i znacznie przekształconym krajobrazie rolniczym. Najczęściej wybieranym przez srokosze drzewem gniazdowym była topola czarna Populus nigra i jej mieszańce (22 przypadki, 51,2%). Spośród innych gatunków liściastych gniazda budowane były na: wierzbie (krucha Salix fragilis i mieszańce) – 4 przypadki (9,3%), lipie (drobnolistna Tilia cordata i szerokolistna T. platyphyllos) – 3 przypadki (7,0%), dębie szypułkowym Quercus robur – 3 przypadki (7,0%), robinii akacjowej Robinia pseudoaccacia – 2 przypadki (4,7%), śliwie tarninie Prusnus spinosa – 2 przypadki (4,7%) oraz po jednym gnieździe (2,3%) na: klonie polnym Acer campestre, jesionie wyniosłym Fraxinus excelsior, głogu jednoszyjkowym Crataegus monogyna, jabłoni Malus sp. i gruszy Pyrus sp. Tylko dwa gniazda i to w tym samym terytorium, srokosze zbudowały na drzewach iglastych – sośnie zwyczajnej Pinus sylvestris (4,7%).

gniazdo w jemiole na topoli (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na wierzbie (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na lipie (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w odrostach na pionowej gałęzi na dębie (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na robinii akacjowej (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w tarninie (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w rozwidleniu pionowych gałęzi na głogu (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na jabłoni (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w okółku na sośnie (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

Interesującym i dość powszechnym na Opolszczyźnie zwyczajem srokoszy, jest wykorzystywanie do budowy gniazd jemioły Viscum album. Ponad połowa wszystkich gniazd (24) znajdowała się właśnie w żywej jemiole (55,8%). Siedem dalszych gniazd ptaki zbudowały w suchej jemiole (16,3%). Jednak w tych przypadkach krzewinki te były całkiem suche i pozbawione liści, tym samym nie spełniały funkcji maskującej, a jedynie stanowiły solidną podporę pod gniazdo. Jedynie 12 gniazd zbudowanych zostało wprost na gałęzi (27,9%). Wśród nich dwa, które umieszczone były na sośnie, znajdowały się w przedostatnim okółku przy głównym pniu. Pozostałe budowane były w rozwidleniu cieńszych lub grubszych gałęzi bocznych, bądź w odrostach przy pniu. Spośród 22 gniazd zbudowanych na topoli, połowa znajdowała się jednocześnie w żywej jemiole. Wszystkie 7 gniazd zlokalizowanych w suchej jemiole, było także posadowionych na topoli. Cztery gniazda na tym gatunku drzewa zbudowane zostały wprost w rozwidleniu pionowych gałęzi i odrostach. Dwa z nich to gniazda w tym samym terytorium zajmowanym przez tego samego samca, gniazdo w tym sezonie zostało zbudowane na szczątkach gniazda z poprzedniego sezonu, mimo że lęg ten zakończył się stratą. Samcowi w tym roku towarzyszy nowa samica. W czterech innych przypadkach, w których terytoria okupowane są przez tego samego samca co w zeszłym sezonie, ptaki zbudowały gniazda w odległości kilku do kilkunastu metrów od zeszłorocznych gniazd. W jednym przypadku zeszłoroczne gniazdo znajdowało się w suchej jemiole, a w tym sezonie w żywej. Gniazdo na sośnie zbudowane zostało w tej samej kępie drzew wśród pól, mimo, że zeszłoroczny lęg (z inną samicą) zakończył się stratą. Interesujące są też przypadki zbudowania gniazd przez srokosze na kompletnie suchych drzewach (topolach), oba były zlokalizowane w suchych jemiołach.

typowe gniazdo w jemiole na jednej z topól rosnących wzdłuż szosy (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na jednej z otaczających nieczynne boisko topól (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w jemiole na topoli fot. P. Zabłocki

pisklęta gotowe do wylotu w gnieździe zbudowanym w jemiole na wierzbie fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w suchej jemiole na topoli, ptaki wybrały taką lokalizację mimo dostępności żywych jemioł (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w suchej jemiole na topoli, ptaki wybrały taką lokalizację mimo dostępności żywych jemioł (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

to samo gniazdo w suchej jemiole na topoli fot. P. Zabłocki

gniazdo w suchej jemiole na topoli widziane od spodu fot. P. Zabłocki

gniazdo zbudowane w odrostach na pionowej gałęzi topoli fot. P. Zabłocki

to samo gniazdo w zbliżeniu fot. P. Zabłocki

gniazdo w okółku sosny, po lewej widoczny podlot fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w jemiole na topoli (na prawo od czerwonego wskaźnika) oraz zeszłoroczne gniazdo w jemiole na topoli (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w jemiole na wierzbie (po prawej od czerwonego wskaźnika) oraz zeszłoroczne gniazdo w jemiole na wierzbie (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w okółku sosny (na lewo od czerwonego wskaźnika) oraz zeszłoroczne gniazdo w okółku sosny (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach (lęg zeszłoroczny zakończył się stratą) fot. P. Zabłocki

tegoroczne gniazdo w jemiole na topoli (po prawej od czerwonego wskaźnika), zeszłoroczne gniazdo w suchej jemiole na topoli (na lewo od pomarańczowego wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach (oba lęgi zakończyły się stratą) oraz czynne gniazdo myszołowa zbudowane na jemiole (na lewo od żółtego wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w odrostach na pionowej gałęzi topoli zbudowane na resztkach zeszłorocznego gniazda (na prawo od wskaźnika), terytorium okupowane przez tego samego samca w obu sezonach (lęg zeszłoroczny zakończył się stratą) fot. P. Zabłocki

Drzewa gniazdowe srokoszy najczęściej znajdowały się w liniowych strukturach krajobrazu typu rzędy drzew lub krzewów wzdłuż dróg czy alei śródpolnych. Aż 62,8% drzew gniazdowych było właśnie w ten sposób położonych. Pozostałe typy umiejscowienia drzew gniazdowych to izolowane pojedyncze drzewa – 7 (16,3%), grupy drzew i krzewów – 5 (11,6%) oraz większe lub mniejsze zwarte zadrzewienia – 4 (9,3%).

drzewo gniazdowe usytuowane w rzędzie drzew, gniazdo w suchej jemiole na topoli (na prawo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

drzewo gniazdowe usytuowane w rzędzie drzew i krzewów, gniazdo w jemiole na gruszy (na lewo od wskaźnika) fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole (na lewo od wskaźnika) na pojedynczo rosnącym drzewie fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na topoli (na lewo od wskaźnika) - dwa rosnące w odosobnieniu drzewa fot. P. Zabłocki

gniazdo na sośnie (na lewo od wskaźnika) - mała grupa drzew fot. P. Zabłocki

gniazdo w rozwidleniu gałęzi dębu (na lewo od wskaźnika) - mała grupa drzew fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na topoli (na prawo od wskaźnika) w zadrzewieniu fot. P. Zabłocki

gniazdo w jemiole na robinii akacjowej (na prawo od wskaźnika) w zadrzewieniu fot. P. Zabłocki

Średnia wysokość, na jakiej srokosze budowały swoje gniazda to 14,6m. Najniżej położone gniazdo znajdowało się na tarninie na wysokości 2,3m nad ziemią, z kolei najwyżej zbudowane zostało na wysokości 24,8m i położone było oczywiście na topoli. Średnia wysokość drzew gniazdowych wynosiła 20,3m. Najniższe miało wysokość 6,6m, a najwyższe drzewo gniazdowe 29,8m wysokości. Gniazda srokoszy były umieszczane w przedziale od 38,5% do 93,3% wysokości drzewa gniazdowego. Średnio ten parametr wynosił 73,6% wysokości drzewa gniazdowego.

najniżej położone gniazdo (2,3m) w tarninie (na lewo od wskaźnika) w rzędzie drzew i krzewów fot. P. Zabłocki

najwyżej położone gniazdo (24,8m) w jemiole na topoli (na lewo od wskaźnika) na pojedynczo rosnących drzewach fot. P. Zabłocki

Najbliżej położone gniazda sąsiadujących par stwierdziliśmy w odległości 530m, 590m i 600m. Zwykle srokosze unikały sąsiedztwa człowieka, choć jedna z par zbudowała gniazdo na przylegającej do gospodarstwa topoli, ptaki były więc zdolne do tolerowania stałej obecności ludzi bezpośrednio pod gniazdem.

gniazdo w suchej jemiole na całkiem suchej jemiole zbudowane nad zabudowaniami fot. P. Zabłocki

piątek, 7 maja 2021

K jak... krakwa, kukułka i karczownik

Kolejna litera w naszym abecadle to „K”. Podobnie jak w przypadku litery „J” znaleźliśmy wiele eksponatów umożliwiających stworzenie tematycznego artykułu. Zdecydowaliśmy się na krakwę, kukułkę i karczownika. Zacznijmy od przedstawienia dwóch gatunków ptaków, znacznie się od siebie różniących: krakwy i kukułki. A jaka jest Wasza pierwsza myśl w odpowiedzi na pytanie niczym w grze „Państwa-Miasta”: zwierzę na „K”? Napiszcie w komentarzu pod postem.

Krakwa Anas strepera

To gatunek ptaka z rodziny kaczkowatych. W porównaniu do znanej nam wszystkim pospolitej krzyżówki Anas platyrhynchos jest to kaczka nieco mniejsza, osiągająca długość ciała od 46 do 56 cm i o delikatniejszej budowie. Samiec tego gatunku nie ma tak spektakularnego upierzenia jak kaczory innych gatunków. Wyróżnia się czarnym dziobem, jasnoszarą głową oraz czarnym pod- i nadogononiem. Posiada w skrzydle białe lusterko. Wygląd samicy nie różni się wiele od wyglądu samicy krzyżówki, jednak u krakwy można zaobserwować charakterystyczne pomarańczowe paski zdobiące dziób. Podobnie jak samiec, posiada w skrzydle białe lusterko. Kaczki te występują na całym niżowym obszarze naszego kraju, jednak nierównomiernie. Mniej liczne są na Pomorzu i w centralnej Polsce. Miejsce życia krakw jest typowe dla kaczek. Zasiedla płytkie zbiorniki wodne, bogate w rozwiniętą roślinność wodną. Można je spotkać na jeziorach, starorzeczach, zabagnionych łąkach czy stawach hodowlanych. Krakwy odżywiają się roślinnością zielną, taką jak łodygi, liście czy kłącza. Gatunek ten gnieździ się na brzegu zbiornika, wśród traw. Gniazdo ma postać niewielkiego zagłębienia, które zostaje wyścielone puchem oraz trawami. W nim samica składa kremowe jaja, w liczbie od 8 do 12. Po niecałym miesiącu z jaj wykluwają się młode, które przez kolejne 6-7 tygodni towarzyszą jej w codziennym życiu. Krakwa jest gatunkiem wędrownym, przylatuje do nas na wiosnę (od marca do maja), a odlatuje jesienią (od września do listopada). Jest to kaczka dość rzadko spotykana, jej krajowa populacja jest szacowana na 2000-2200 par. W naszym kraju jest objęta ochroną ścisłą, została także wymieniona w Dyrektywie Ptasiej. Podobnie jak w przypadku wielu innych gatunków, głównym zagrożeniem dla krakwy jest niszczenie siedlisk. Szczególnie szkodliwe jest usuwanie roślinności zielnej z toni wodnej, które ma miejsce często na prywatnych stawach rybnych.

Eksponat krakwy Anas strepera

Kukułka Cuculus canorus

Kukułka to przedstawiciel rodziny kukułek. Wielkością podobna do pustułki Falco tinnunculus, o długości ciała od 32 do 38 cm. Cechami wyglądu charakteryzującymi kukułkę są długi ogon i ostro zakończone skrzydła. Biały spód ciała jest pokryty ciemnymi prążkami, podobnymi do tych występujących u krogulca Accipiter nisus czy jastrzębia Accipiter gentilis. Wierzch ciała samców jest całkowicie szary. Samice za to, mają dwie odmiany barwne. Mogą występować w podobnym kolorze upierzenia jak samce lub być odmiany brązowej. Do łatwo rozpoznawalnych cech z pewnością należy zaliczyć głos kukułki. W tym momencie na myśl przychodzi piosenka o kukułce, śpiewana w dzieciństwie, której tekst brzmi mniej więcej tak: „Kukułeczka kuka, gniazdka sobie szuka”. I rzeczywiście typowe dla kukułek jest owo kukanie, które mam nadzieję, każdy miał okazję usłyszeć. Szukanie gniazdka też ma swoje odzwierciedlenie w przyrodzie i jest zainspirowane naturą kukułki. Nie buduje ona swojego własnego gniazda. Wyszukuje gniazd niewielkich ptaków wróblowych i w nich składa swoje jaja. Jedna samica potrafi znieść od 16 do 22 jaj. Co ważne, składa do każdego tylko jedno jajo. Ofiarą tego pasożyta lęgowego, jak nazywana jest kukułka, często padają: świergotki Anthys sp., pliszki Motacilla sp., pokrzewki Sylvia sp., gąsiorki Lanius collurio, trzcinniczki Acrocephalus sp. Dorosła kukułka jest zwykle dużo większa od przedstawicieli gatunków, do których gniazd podrzuca jaja. W związku z tym pisklę też jest większe. Ponieważ okres wysiadywania jaj kukułczych trwa zaledwie 12 dni, to właśnie ich pisklęta pojawiają się w gnieździe jako pierwsze. Tuż po wykluciu pisklę przystępuje do usunięcia z gniazda wszystkich pozostałych jaj i piskląt, jeżeli tylko zdołały się wykluć. Pisklę kukułki ma duże potrzeby pokarmowe, a przybrani rodzice bardzo sumiennie wypełniają swoje rodzicielskie obowiązki, nie orientując się przy tym, że karmią nie swoje dziecko. Dzięki temu pisklę szybko rośnie i niebawem opuszcza gniazdo. Kukułkę możemy zaobserwować na całym niżowym obszarze naszego kraju, zasiedla różnorodne siedliska, od lasów po tereny otwarte, gdzie poluje na owady i ich gąsienice. Jest u nas nielicznym ptakiem lęgowym, populacja krajowa liczy 150-200 tys. par. To gatunek wędrowny, przylatuje do nas w kwietniu, a odlatuje od sierpnia do września. Zimuje w południowej Afryce. W Polsce jest to gatunek objęty ochroną ścisłą. 
 
Eksponat kukułki Cuculus canorus

Karczownik Arvicola amphibius

W porównaniu do poprzednio opisywanych gatunków nie jest to ptak, ale ssak. I w dodatku gryzoń. Ze względu na pokaźne rozmiary, w pierwszej chwili na widok karczownika można pomyśleć, że to szczur! Jednak ma on tępo zakończony pyszczek, bardziej krępe ciało i stosunkowo krótki ogon. Wraz z ogonem może osiągnąć 22 cm długości (w tym 6 cm przypada na ogon). Masa ciała karczownika dochodzi do 200 g. Barwa jego futra w zależności od miejsca, w którym żyje jest bardzo zmienna. W kraju wyróżnia się 3 podgatunki, różniące się wyglądem. Wśród przedstawicieli populacji nizinnych można spotkać karczowniki czarne, czarno-szare, brunatno-rdzawe i rudo-szare. Populacje z południa Polski są jaśniejsze, trafiają się osobniki prawie piaskowe, czasem bure, ale nie występują czarne. W Polsce gatunek ten możemy spotkać w całym kraju z wyjątkiem terenów górskich. Karczowniki związane są z obszarami podmokłymi położonymi wśród terenów otwartych, takich jak łąki i pola. Spotkać go można również na brzegach zarośniętych zbiorników wodnych oraz torfowiskach. Prowadzi samotniczy tryb życia i jest bardzo ostrożny, stąd trudno go obserwować. Najbardziej aktywny jest od zmierzchu do wschodu słońca, jednak można go także dostrzec w ciągu dnia. Ze względu na swoje siedlisko życia jest doskonałym pływakiem i nurkiem. W zależności od uwodnienia siedliska jego „mieszkanie” wygląda inaczej. Na bardziej suchych terenach buduje on system tuneli i nor, w których ma gniazdo i spiżarnię. Wówczas podobnie jak kret, z nadmiaru materiału formuje kopczyki wskazujące na jego obecność. Natomiast na podmokłych terenach buduje gniazda naziemne lub pływające z trzcin i innej roślinności wodnej. Jest roślinożerny, zjada cebule, kłącza, korzenie, korę. W swojej spiżarni potrafi nazbierać aż 1 kg zapasów na zimę. Okres rozrodu przypada na ciepłą część roku i trwa od kwietnia do września. Ciąża trwa ok. 3 tygodni, po czym rodzą się młode w liczbie od 2 do 8. Takich miotów karczowniki mogą mieć w roku nawet 4. Młode po kolejnych 3 tygodniach stają się już samodzielne. Żyją od 2 do 4 lat. Mogą być one pokarmem dla drapieżników, dlatego głównym zagrożeniem są dla nich sowy, dziennie ptaki drapieżne oraz łasicowate. 
 
Eksponat karczownika Arvicola amphibius