poniedziałek, 15 września 2014

Żagnica jesienna Aeshna mixta - wspomnienia z urlopu

Po dłuższej nieobecności na naszym blogu prezentujemy zdjęcia żagnicy jesiennej Aeshna mixta, które wykonaliśmy podczas urlopowego wypoczynku. Przy okazji przekonaliśmy się, że zrobienie udanego zdjęcia ważki w locie wcale nie jest takie proste… Oprócz słonecznej pogody i odpowiedniego miejsca zapewniającego dobre oświetlenie, konieczne jest najważniejsze – „współpracujący” model… Żeby sfotografować żagnice jesienne wybraliśmy się nad rzekę Czerwoną, kończącą swój leniwy bieg w objęciach Morza Bałtyckiego. Mimo, że gatunek ten w Polsce jest wszędzie pospolity, poświęciliśmy odrobinę urlopowego czasu na wykonanie dokumentacji zachowań tej jesiennej ważki. Kilka dni słonecznej pogody, południowy brzeg rzeki zapewniający tylne oświetlenie oraz obecność kilkunastu samców stale patrolujących nadbrzeżne szuwary, stworzyły doskonałe warunki do zmierzenia się z szybko latającymi i niezwykle zwrotnymi żagnicami. Czy się udało? Oceńcie sami… 
Fotografie wykonano nad rzeką Czerwoną koło miejscowości Wieniotowo, gm. Ustronie Morskie, woj. zachodniopomorskie, UTM: WA50; 4-8.09.2014.


samiec żagnicy jesiennej Aeshna mixta w całej okazałości, fot. M. Wolny
i jego ubarwienie z boku..., fot. P. Zabłocki
samiec podczas krótkiego odpoczynku po wyczerpujących lotach patrolowych, fot. P. Zabłocki
inny samiec, który także przysiadł tylko na chwilę..., fot. M. Wolny
jednak jak wszystkie ważki, także żagnice jesienne najpiękniej prezentują się w locie..., fot. M. Wolny
są bardzo szybkie, a przy tym niezwykle zwrotne..., fot. M. Wolny
od czasu do czasu zawisają w locie, dając tylko chwilę na oddanie celnego "strzału"..., fot. M. Wolny
zresztą nie tylko jednego, jak wskazują zamieszczone zdjęcia..., fot. M. Wolny
twarzą w twarz..., fot. M. Wolny
ten sam samiec w innym ujęciu..., fot. M. Wolny
i jeszcze innym..., fot. M. Wolny
a także w trakcie zmiany kierunku lotu, fot. M. Wolny
na tej fotografii widać niezależną pracę obu par skrzydeł..., fot. P. Zabłocki
samiec w locie na tle wody, fot. P. Zabłocki
i jeszcze jedno ujęcie..., fot. P. Zabłocki
oraz w locie w widoku z boku..., fot. P. Zabłocki
samica przystępująca do składania jaj; widoczne jest pokładełko służące do umieszczania jaj w martwych tkankach roślinnych, fot. M. Wolny
samica składała jaja w różnych częściach pływającej gałęzi..., fot. M. Wolny
tu widać, że ubarwienie samicy zapewnia jej doskonały kamuflaż pozwalający na wtopienie się w tło..., fot. M. Wolny
jej obecność zdradzał tylko szelest poruszających się skrzydeł podczas zmiany pozycji..., fot. M. Wolny
jaja składane były także w zanurzone fragmenty gałęzi..., fot. M. Wolny
a także łodygi trzciny..., fot. M. Wolny
po spełnionej misji przedłużenia gatunku, samica zakończyła swój żywot..., fot. P. Zabłocki
jej martwe ciało zostało wyrzucone na brzeg przez morskie fale; trafiła tu zapewne wraz z wpadającymi do Bałtyku wodami rzeki Czerwonej..., fot. P. Zabłocki

środa, 27 sierpnia 2014

ZAGADKA nr 16. Co to za okaz?

Kilka dni temu otrzymaliśmy bardzo śmiesznego smsa, który przyniósł nam „kosmate” skojarzenia: „Zmierzyłam - po rozciągnięciu ma około 11 cm długości”. W pierwszej chwili pomyśleliśmy, że to pomyłka i nawet dość zabawnie odpowiedzieliśmy na tę wiadomość: „Tylko 11 cm? To chyba mało... :-)”. Po chwili nadeszła kolejna wiadomość, tym razem ze zdjęciami i zapytaniem: „Co to za potwór? Znaleźliśmy go podczas spaceru”. I wszystko już jasne! To nie pomyłka, ale błąd w kolejności wysyłania wiadomości - najpierw winien dotrzeć mms, a dopiero później sms :-). Obie wiadomości przysłała nam Pani Alina Zgonina z Olesna. Szybki rzut okiem na załączone fotografie i wiemy od razu, bo takie „potworki” spotkaliśmy już w życiu kilkakrotnie, a nawet widywaliśmy ich „dojrzałe wersje” po metamorfozie. A czy Wy wiecie, co to takiego?
Poniżej zdjęcia z sesji fotograficznej zagadkowego zwierza, którego przekazała nam znalazczyni. Aktualnie „potworek” ma się dobrze - właśnie rozpoczął kolejny etap swojego „wielowcieleniowego” życia. A my cierpliwe czekamy na jego ostateczną przemianę...

fot. M. Wolny
fot. M. Wolny
fot. M. Wolny
fot. M. Wolny
fot. M. Wolny

niedziela, 24 sierpnia 2014

Napierśnik torfowiskowy Stethophyma grossum - ciekawy szarańczak z wilgotnych łąk

Nigdy jakoś szczególne nie byliśmy zainteresowani owadami z rzędu protoskrzydłych Orthoptera. Jednak po ostatnich spotkaniach z nadobnikiem włoskim (Nadobnik włoski Calliptamus italicus - ginący szarańczak w Gogolinie) postanowiliśmy przyjrzeć się tej grupie nieco bliżej. Podczas każdej wizyty w terenie zwracamy baczniejszą uwagę na wszystko, co spod naszych nóg salwuje się ucieczką długimi skokami. Tak też było z napierśnikiem torfowiskowym Stethophyma grossum, który dzięki swojemu charakterystycznemu wyglądowi od razu wpadł nam (żeby nie powiedzieć wskoczył ;-)) w oko… Gatunek ten jest dość dużym przedstawicielem rodziny szarańczowatych Acrididae. Spotykany jest niemalże w całym kraju, lecz notowany rzadko. Preferuje stanowiska wilgotne, takie jak torfowiska, turzycowiska i niekoszone podmokłe łąki. Z uwagi na wyraźne zmniejszanie się jego liczebności w kraju został wpisany na „Czerwoną listę zwierząt ginących i zagrożonych w Polsce” z kategorią VU (narażony). Poniżej zamieszczamy zdjęcia gatunku oraz stanowiska z Opolszczyzny, na których udało się nam go wykryć.

samica napierśnika może mierzyć nawet 4 cm długości, fot. P. Zabłocki
samiec jest nieco mniejszy (2,5 cm), ale bardziej barwny, spodnia i wewnętrzna strona tylnych ud obu płci są czerwone, a na żółtych goleniach znajduje się rząd czarnych kolców, fot. P. Zabłocki
Stanowiska obserwacji
woj. opolskie:
* Świerkle, gm. Dobrzeń Wielki – wilgotna niekoszona łąka po E części zbiornika „Śródlesie I”, UTM: YS02, 50°44′58″N, 17°54′26″E,
19.08.2014: ok. 20♂♂ i ♀♀
* Boroszów, gm. Olesno – pas roślinności zielnej po E części śródleśnego zbiornika „Żurawiniec”, UTM: CB14, 50°56′22″N, 18°24′48″E,
23.08.2014: 5♂♂, 3♀♀
* Osiecko, gm. Zębowice – wilgotna śródleśna łąka przy zbiornikach „Glinioki”, UTM: CB13, 50°47′49″N, 18°24′47″E,
23.08.2014: 7♂♂, 3♀♀
woj. zachodniopomorskie:
* Wieniotowo, gm. Ustronie Morskie – pas roślinności wzdłuż brzegów rzeki Czerwonej przy ujściu do Bałtyku, UTM: WA50, 54°13′37″N, 15°47′58″E,
04.09.2014: 6♂♂, 2♀♀

czwartek, 21 sierpnia 2014

Miłosne igraszki modraszków ikarów Polyommatus icarus

Modraszek ikar Polyommatus icarus jest jednym z najpospolitszych gatunków motyli z rodziny modraszkowatych Lycaenidae występujących w kraju. Spotkać go można na łąkach, polanach, przydrożach, ugorach, polach z koniczyną i lucerną, a także w siedliskach ruderalnych i zurbanizowanych. Pojawia się zwykle w dwóch pokoleniach: od drugiej dekady maja do trzeciej dekady czerwca oraz drugiej dekady lipca do trzeciej dekady sierpnia; trzecie pokolenie (pierwsza dekada IX - pierwsza dekada X) rozwija się bardzo rzadko, tylko w ciepłe lata. W okresie pojawu dochodzi oczywiście do kojarzenia się osobników płci przeciwnej, co udało nam się niejednokrotnie zaobserwować, a nawet udokumentować za pomocą aparatu fotograficznego (poniżej prezentujemy materiał zdjęciowy przedstawiający niezwykle ciekawe zachowania rozrodcze tego gatunku). Po kopulacji samica przystępuje do składania jaj na rozmaitych roślinach z rodziny motylkowatych Fabaceae, przeważnie na komonicy zwyczajnej Lotus corniculatus, komonicy błotnej L. uliginosus, lucernie siewnej Medicago sativa, lucernie nerkowatej M. lupulina oraz koniczynie białej Trifolium repens. 

samiec modraszka ikara Polyommatus icarus - ubarwienie skrzydeł z wierzchu (u tego osobnika biała strzępina na krawędziach skrzydeł jest już mocno wytarta) (Osiecko, 15.08.2014), fot. M. Wolny
samiec - ubarwienie od spodu (idealny stan jego skrzydeł świadczy o tym, że niedawno opuścił poczwarkę) (Góra św. Anny, 25.07.2014), fot. M. Wolny
samica modraszka ikara - ubarwienie skrzydeł z wierzchu (skrzydła są już bardzo zniszczone - wytarte łuski i prawie całkowity brak strzępiny) (Osiecko, 15.08.2014), fot. M. Wolny
samica - ubarwienie skrzydeł od spodu (osobnik "świeży") (Góra św. Anny, 25.07.2014), fot. M. Wolny
para zalotników - samiec, siedząc kilkanaście centymetrów za samicą, eksponuje swoje atrakcyjne skrzydła... (Osiecko, 15.08.2014), fot. M. Wolny
a samica uważnie go obserwuje..., fot. M. Wolny
i w odpowiedzi na amory podgina swój odwłok..., fot. M. Wolny
oznajmiając samcowi, że gotowa jest do miłosnego zbliżenia, fot. M. Wolny
"gra wstępna :-)" - przyszli kochankowie wykonują "miłosny taniec", fot. M. Wolny
samiec raz po raz na krótko rozkłada skrzydła..., fot. M. Wolny
samica znowu podgina odwłok, pokazując narządy rozrodcze, fot. M. Wolny
na ten widok samiec reaguje uniesieniem i wygięciem swojego odwłoka, z którego wysuwa aparat kopulacyjny, fot. M. Wolny
 ta sama scenka w zbliżeniu, fot. M. Wolny
na zdjęciu inna parka modraszków ikarów już podczas kopulacji (Opole - Malina, 20.08.2014), fot. M. Wolny
i ta sama para na liściu trawy..., fot. M. Wolny
z którego ostatecznie przeniosła się na jej kłos, by przez kilkanaście minut, a może nawet i kilka godzin, oddawać się przyjemności spółkowania, fot. M. Wolny

wtorek, 19 sierpnia 2014

Nadobnik włoski Calliptamus italicus – ginący szarańczak w Gogolinie

nadobnik włoski Calliptamus italicus (Gogolin, 18.08.2014), fot. M. Wolny

Nadobnik włoski Calliptamus italicus jest gatunkiem wybitnie ciepłolubnym. Zasiedla głównie siedliska psammofilne i kserotermiczne, spotykany jest także na wrzosowiskach. Jego zwarty zasięg obejmuje południową i południowo-wschodnią Europę, Azję Mniejszą i Azję Środkową oraz północną Afrykę. W Polsce był dawniej szeroko rozprzestrzeniony, obecnie znajduje się w głębokim regresie. Za jedyny zwarty obszar występowania tego gatunku w kraju uznaje się dwa mezoregiony: Równinę Tarnobrzeską i Płaskowyż Kolbuszowski w Kotlinie Sandomierskiej (Bazyluk i Liana 2000). Ze Śląska podawany był dawniej m.in. z Borów Dolnośląskich, okolic Wrocławia, Niemodlina, Górażdży, Kędzierzyna-Koźla i Raciborza, po raz ostatni wykazany był ze Śląska w pierwszej połowie lat 60. XX w. z okolic Trzebnicy. Współcześnie jedyne znane stanowisko gatunku w południowo-zachodniej Polsce odkrył w 2004 roku Tomasz Blaik na terenie nieczynnego kamieniołomu skał wapiennych w Gogolinie w woj. opolskim (Blaik 2007). Obecność gatunku w powyższej lokalizacji mieliśmy okazję potwierdzić własnymi obserwacjami. Najpierw udało nam się wypatrzeć samca (07.08.2014), a następnie samicę tego interesującego owada (12.08.2014). Nadobnik włoski, mimo że jest gatunkiem wyraźnie zanikającym, nie doczekał się w Polsce objęcia ochroną. Znajduje się jednak na „Czerwonej liście zwierząt ginących i zagrożonych w Polsce” z kategorią CR (krytycznie zagrożony) oraz w „Czerwonej księdze zwierząt” z kategorią EN (zagrożony).

nadobnik włoski (Gogolin, 12.08.2014), fot. P. Zabłocki
ubarwienie skrzydeł, fot. P. Zabłocki

Literatura 
Blaik T. 2007. Nowe dane o Phaneroptera falcata (Poda, 1761) i innych gatunkach prostoskrzydłych (Orthoptera: Tettigoniidae, Catanatopidae, Acrididae) ze Śląska i Sudetów Wschodnich. Przyroda Sudetów, 10: 89–96.
Bazyluk W., Liana A. 2000. Prostoskrzydłe Orthoptera. Katalog Fauny Polski XVII, 2: 1–156.